Daniel Bogusz
(Sportfreunde Siegen)
piątek, 1 luty 2008 r.powrót
Przed tym sezonem zmienił Pan barwy klubowe, co może Pan powiedzieć o Sportfreunde Siegen?
To jest klub, który niedawno awansował do 2. Bundesligi, nie wszystko jest tu jeszcze poukładane i zorganizowane, jak w Arminii Bielefeld, czy innych klubach pierwszoligowych w Niemczech. Atmosfera jest bardzo dobra. Wszyscy s? mili i sympatyczni. Mamy bardzo młod? drużynę.
Dlaczego odszedł Pan z Bielefeldu i dlaczego wła?nie do Siegen?
W Bielefeldzie skończył mi się kontrakt. Prezydent Arminii zwlekał z jego przedłużeniem, a ja nie chciałem dalej już czekać i postanowiłem sam sobie znaleĽć nowy klub. W Siegen przyjęto mnie z otwartymi rękami. Na pewno nie żałuję mojej decyzji, bo tutaj rozegrałem na razie wszystkie mecze przez 90 minut, a w Arminii było różnie. Raz grałem, a raz nie, do tego miałem jeszcze problemy z kolanem.
Jak się Pan czuje w obecnym klubie?
Bardzo dobrze. Jestem tu z rodzin?. Sze?cioletni syn chodzi już do szkoły. Mieszkamy 15 km od Siegen, w spokojnej miejscowo?ci niedaleko Mirka Spiżaka, w domku przy lesie.
Sportfreunde Siegen ma realne szanse na utrzymanie się w 2. Bundeslidze?
My?lę, że ma szansę chociaż będzie bardzo ciężko. To jest drużyna, która nie ma do?wiadczenia w walce o utrzymanie się w lidze. Je?li wszyscy zrozumiej?, że musz? w każdym meczu zagrać na sto procent, walczyć od pierwszej do ostatniej minuty, to na pewno mamy szansę. Na końcu liczyć się będzie każdy punkt. Jestem dobrej my?li.
Jak się Panu współpracuje z trenerem Kocianem?
Bardzo dobrze. To trener, który pracował ostatnio w Erfurcie. Przyjeżdżał czasami do Bielefeldu, rozmawiał z trenerem Rapolderem, prawdopodobnie wcze?niej był już zainteresowany moj? osob?. Jest spokojny, czasami aż za spokojny.
Siegen w ostatnich meczach spisuje się słabiej, co jest tego przyczyn??
Brakuje nam trochę szczę?cia. Gramy dobrze, ale nie skutecznie. Nie potrafimy strzelić bramki, a po błędzie j? tracimy. Nie przegrywamy wysoko, 1:0, 2:1. Najwyżej przegrali?my u siebie z Energie Cottbus 2:4. Musimy popracować nad tym.
W Siegen występuje Pan na ?rodku obrony, w Bielefeldzie grał Pan na prawej stronie. To znaczy, że Daniel Bogusz jest dyrygentem, a zarazem filarem obrony Siegen?
Zaczynałem grać jako ?rodkowy obrońca w Jagielonii Białystok. To fakt, że nie grałem za dużo w Widzewie i Arminii na tej pozycji, chociaż kilka razy mi się to zdarzyło. W Siegen trener widzi mnie jako ?rodkowego obrońcę, a ja jestem do jego dyspozycji. Obojętnie, czy gram z prawej strony, w ?rodku lub lewej staram się zawsze dać z siebie wszystko i zagrać na 100 procent.
Mimo słabej gry zespołu, Pan zbiera niezłe oceny od Kickera?
Ja się nie sugeruję tymi ocenami. Czasami prasa pisze takie bzdury, że aż się płakać chce. Niekiedy mecze oceniaj? ludzie, którzy nie maj? pojęcia o piłce. Ja powiem tak, każdy zawodnik wie jak zagrał, jakie błędy popełnił, czy zagrał dobrze, czy też Ľle oraz czy wywi?zał się ze swojego zadania. Resztę niech os?dzi trener.
Proszę w kilku słowach powiedzieć co? o Mirosławie Spiżaku. Jaki Pana zdaniem to piłkarz?
Moim zdaniem, to bardzo dobry piłkarz. Bardzo silny, bardzo szybki, może nie zdobywa tyle bramek ile się od niego oczekuje, ale w każdym meczu daje z siebie wszystko. Zawsze bardzo chce wygrać, na boisku wykonuje podwójn?, nawet potrójn? robotę. Jest podstawowym zawodnikiem, jednym z najlepszych w drużynie. Mieszkamy niedaleko siebie, jeĽdzimy razem na treningi. Po meczach, treningach często się spotykamy.
Czy nie żal, że Daniela Bogusza nie będzie na M? w Niemczech w barwach reprezentacji Polski?
Przede wszystkim chciałem pogratulować drużynie awansu do M?! Mój kolega Franek Frankowski strzelał ważne bramki, które s? zasług? nie tylko jego, ale całej drużyny, gratuluję im z całego serca. Trener Paweł Janas ma już swoj? drużynę na M?, która pokazała, że potrafi walczyć z każdym. Życzę im szczę?liwego losowania oraz udanych występów. Będę im na pewno kibicował.
Reprezentacja Polski na M? w 2006 roku Pana zdaniem ma szanse wypa?ć lepiej, niż przed czterema laty?
My?lę że tak. Ostatnio drużyna pokazała, że przed ważnymi spotkaniami potrafi się skoncentrować i rozegrać naprawdę dobry mecz. Je?li s? wszyscy w bardzo dobrej dyspozycji i przy odrobinie szczę?cia, na pewno s? w stanie powalczyć z każdym.
Siegen jest Pana ostatnim klubem w karierze?
Ciężko powiedzieć, na razie czuję się tutaj dobrze. Zobaczymy, co będzie w maju, po zakończeniu rozgrywek. Mam kontrakt ważny na dwa lata, ale tylko na grę w 2.Bundeslidze, więc musimy zrobić wszystko aby pozostać w lidze.
Może wróci Pan jeszcze do polskiej ekstraklasy przed piłkarsk? emerytur??
Czemu nie? Nie mogę powiedzieć nie. Nie można za sob? palić mostów, nie można także odrzucać żadnej oferty, nad każd? propozycj? trzeba się zastanowić. Jeżeli będzie co? sensownego, to dlaczego nie.
Dziękuję za udzielenie wywiadu!
Pozdrawiam wszystkich kibiców piłki nożnej, trzymajcie mocno kciuki tak, jak ja za Polsk? reprezentację i za Sportfreunde Siegen.
Daniel Bogusz.
Na treningu w Siegen Daniela Bogusza odwiedził Peter Ciper (ELO)
(
Zdjęcia z treningu)
Przygotowali: dafi&ELO
powrót