Mariusz Sowislo (Wuppertaler SV Borussia)
niedziela, 27 styczeń 2008 r.powrót
Panie Mariuszu, proszę przedstawić się bliżej naszym czytelnikom
Nazywam się Mariusz-Adrian Sowislo. Urodziłem się 14 listopada 1982 roku w Bytomiu. W 1987 roku wyjechałem razem z rodzin? na stałe do Niemiec. Mój ojciec ma na imię Henryk (46). Jest górnikiem na rencie, matka Edyta (46) pracuje w dużym sklepie Real jako sprzedawczyni. Mam też rodzeństwo, brata Sebastiana (25) oraz siostrę Nicole (16). Po maturze w latach 2001-2004 pracowalem w biurze (Rewe). Od ponad pół roku mieszkam w małym przytulnym mieszkaniu z moj? dziewczyn? Juli? (21) w Bochum.
Jak przebiegała Pana kariera zanim trafił Pan do Wuppertalu?
1988 - 1994 LANGENDREER 07
1994 - 2000 VfL BOCHUM
2000 - 2003 WSV BOCHUM 06
2003 - 2004 DJK TUS HORDEL
od 2004 roku WUPPERTALER SV BORUSSIA
W rundzie jesiennej Mariusz Sowislo rozegrał 18 spotkań (jedna bramka) w pierwszym zespole występuj?cym w Regionallidze Nord oraz 8 spotkań (dwie bramki) w drugim, w Oberlidze Nordrhein. Jest Pan zadowolony ze swoich występów?
Przed dwoma latami grałem jeszcze w Bezirkslidze (5. liga), rok póżniej w Verbandslidze (4. liga), a od tego roku w Regionallidze (3. liga). W ci?gu dwóch lat awansowałem o dwie ligi. Je?li by mi kto? powiedział wcze?niej "Mariusz, ty rozegrasz w Regionallidze 18 spotkań i strzelisz jedn? bramkę", to bym mu odpowiedział "Marz dalej". Byłbym jeszcze bardziej zadowolony, gdybym zdobył więcej bramek oraz grał w pierwszym składzie. Gra w drugiej drużynie, która występuje w bardzo silnej Oberlidze Nordrhein, to także wspaniała sprawa. Nabieram tam do?wiadczenia i pewno?ci siebie podczas gry przez 90 minut.
Dopiero 12 miejsce w tabeli pierwszej drużyny na pewno nie zadawala kibiców, którzy liczyli na dużo więcej?
Na pewno nie jeste?my zadowoleni z tego miejsca, liczyli?my na lepsze. Mieli?my słaby start. Pod koniec rundy jesiennej grali?my lepiej i udało nam się zdobyć więcej punktów. Jestem pewny, że z ligi nie spadniemy, bo mamy siłę i wolę, aby się od tego uchronić.
W Wuppertaler SV Borussia występuje także Andrzej Kobylański. Utrzymujecie ze sob? bliższy kontakt?
Mieli?my bardzo dobry kontakt. Ostatnio jednak długo go już nie widziałem. Podczas sezonu Andrzej załapał kontuzję i pojechał na leczenie do Cottbus. My?lę, że niedługo się znów zobaczymy. Od niego mogę się jeszcze wiele nauczyć.
Kibicuje Pan jakiemu? klubowi z Polski? Je?li tak, to jakiemu?
Konkretnego klubu któremu kibicuję nie mam, ale bardzo lubię Widzew ŁódĽ.
Gdyby nadeszła jaka? interesuj?ca oferta gry w polskiej lidze, to rozważył by j? Pan?
Nie zaprzepa?ciłbym takiej szansy...
Interesuj? Pana występy reprezentacji Polski? Ma ona szanse, aby zakwalifikować się do M? 2006?
Naturalnie interesuje mnie gra reprezentacji Polski, która gra bardzo dobra piłkę. Jestem pewny, że po barażach awansuje do M? 2006, które odbęd? się w Niemczech. Interesuje mnie także gra reprezentacji Polski U21.
Proszę zdradzić plany na przyszło?ć.
Najważniejsze jest zdrowie. Chciałbym kiedy? zagrać w Bundeslidze, ale najpierw zdobywać jak najwięcej bramek dla mojego obecnego klubu Wuppertaler SV Borussia.
Dziękuję za udzielenie wywiadu.
Pozdrawiam wszystkich kibiców piłki nożnej oraz czytelników serwisu piłkarskiego bundesliga.pl.
ŻYCZĘ ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ?WIˇT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ SZCZĘ?LIWEGO NOWEGO ROKU!
Mariusz-Adrian Sowislo
Z napastnikiem Wuppertaler SV Borussia rozmawiał Peter Ciper (ELO).
Zdjęcia Mariusza-Adriana Sowislo
powrót