Piekielnie udany start Czerwonych Diabłów

sobota, 28 sierpień 2010 r.

W Bundeslidze znów szaleje beniaminek! Tym razem w rolę specjalisty od niespodzianek wcieliły się Czerwone Diabły ze wzgórza Betzenberg. Mowa oczywiście o 1.FC Kaiserslautern, które po dwóch kolejkach ma na koncie 6 punktów, a grało już z Bayernem Monachium!

 

Ekipa prowadzona przez 41-letniego Marco Kurza, byłego obrońcy i zdobywcy Pucharu UEFA w barwach Schalke 04 Gelsenkirchen, nowy sezon Bundesligi rozpoczęła z wysokiego C. Na inaugurację pokonała na wyjeździe ekipę FC Koeln 3:1, serwując rywalom zabójczą końcówkę. W dwudziestu ostatnich minutach meczu przyjezdni zaaplikowali Kozłom aż trzy bramki.

 

Prawdziwa sensacja wydarzyła się w drugiej kolejce, w której na wzgórze Betzenberg przyjechał aktualny mistrz Niemiec i główny pretendent do tego tytułu także w obecnych rozgrywkach - Bayern Monachium. Potentat ligi wrócił do Bawarii wraca na tarczy. Kaiserslautern - Bayern 2:0!


- To była niesamowita noc i niesamowity prezent dla fanów. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko przeciwko Bayernowi i chcieliśmy stawić mu godnie czoła. Udało się - tak sensacyjne zwycięstwo swojego zespołu skomentował trener Kurz.

 

Atmosfera tego spotkania udzieliła się także zawodnikom. Kaiserslautern kończyło mecz w "dziesiątkę" po czerwonej kartce dla Ilicevicia.

 

- Nasz zespół wie, jak reagować w takich sytuacjach. Jesteśmy profesjonalistami i wiemy, że jeszcze wiele meczów przed nami - studził emocje Chorwat, który podobną przytomnością umysłu nie wykazał się w doliczonym czasie meczu, kiedy dostał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

 

Gwiazdą jednej z najmłodszych ekip w Bundeslidze, u progu nowego sezonu, jest strzelec trzech bramek Chorwat Srdjan Lakić. Wtórują mu jego rodak Ivo Ilicević i niemiecki skrzydłowy Christian Tiffert . Przebojowy Lakić przypomina trochę stylem gry, jak na razie tylko rezerwowego w talii Marco Kurza, Ilijana Micanskiego. Były gracz Zagłębia, który wyjeżdżał z polskiej ligi z statusem gwiazdy, będzie musiał na swój debiut jeszcze trochę poczekać.

 

W ekipie beniaminka nie brak także innych "polskich" akcentów. Na środku defensywy pewne miejsce ma Brazylijczyk Rodnei, znany z występów w Jagiellonii Białystok. Większych perspektyw na grę nie ma z kolei młodzieżowy reprezentant Polski Alan Stulin.

 

Fenomenalny ligowy start 1.FC Kaiserslautern od razu przywraca z pamięci sezon 1997-1998, kiedy to po wywalczeniu rok wcześniej pierwszego miejsca w 2. Bundeslidze, ekipa Czerwonych Diabłów pod wodzą Otto Rehhagela jako beniaminek sensacyjnie zdobyła tytuł mistrzowski.

 

- Mamy młodą drużynę. Jeśli jesteś młody i osiągniesz sukces, chcesz się tym bawić. I to właśnie staramy się robić. Jednakże twardo stąpamy stopami po ziemi - tonuje hurraoptymizm Christian Tiffert.

 

futbolnews.pl


 

powrót

© 2012-2000 wszystko o niemieckiej piłce nożnej - wszystkie prawa zastrzeżone!
projekt: P.Zamirski | combinezone.com