Ancelotti i Heynckes nie chcą rozmawiać o Realu
Od kilku dobrych tygodni francuskie i hiszpańskie media informują, że Carlo Ancelotti jest głównym kandydatem do zastąpienia Jose Mourinho na stanowisku szkoleniowca Realu Madryt. Włoch zaprzecza, że odbył jakiekolwiek rozmowy z przedstawicielami Królewskich. W podobnym tonie wypowiada się Jupp Heynckes z Bayernu Monachium.
Choć PSG jest na dobrej drodze, by zdobyć mistrzostwo Francji, to przyszłość Carlo Ancelottiego nadal stoi pod znakiem zapytania. Katarscy właściciele klubu z Paryża nie są do końca zadowoleni z postawy zespołu, który często zawodzi w spotkaniach ze zdecydowanie niżej notowanymi rywalami.
Zdaniem dziennika "L'Equipe", Włoch nie potrafi zmotywować swoich zawodników i po sezonie opuści stolicę Francji. Klubem, który miałby go zatrudnić, jest Real Madryt. Spekuluje się, że były trener m.in. AC Milan jest już po rozmowach z prezydentem Los Blancos Florentino Perezem.
- Dopiero jak zdobędziemy tytuł porozmawiam z klubem i podejmę decyzję odnośnie przyszłości - powiedział Ancelotti. - Na razie nie rozmawialiśmy na ten temat. Mamy jeszcze czas. Nie jest prawdą, że chcę opuścić PSG, nic takiego nie powiedziałem - wyjaśnia. - Prasa pisała o moich rozmowach z Realem Madryt i innymi klubami, ale nic takiego nie miało miejsca - dodał Włoch.
Oprócz Ancelottiego jednym z kandydatów do zastąpienia Mourinho jest Jupp Heynckes. Niemiec, który już kiedyś pracował na Santiago Bernabeu, po zakończeniu sezonu opuści Bayern Monachium. W jego miejsce przyjdzie Josep Guardiola.
68-letni szkoleniowiec nie ma zamiaru dyskutować na temat swojej przyszłości. Na razie koncentruje się na pracy z monachijczykami, którzy po zdobyciu mistrzostwa Niemiec są na najlepszej drodze, by awansować do finału Ligi Mistrzów.
- Proszę nie myśleć, że będą mówił o tym, co będę robił po 30 czerwca - zakomunikował Heynckes.
Eurosport














