Vaclav Kadlec na celowniku Borussii Dortmund

Odejście Roberta Lewandowskiego z Borussii Dortmund wydaje się coraz bardziej prawdopodobne. Władze półfinalisty Ligi Mistrzów nie siedzą bynajmniej z założonymi rękoma, tylko szukają następcy napastnika reprezentacji Polski. Według dziennika "Blesk", na Signal Iduna Park ma trafić Vaclav Kadlec, za którego cena wywoławcza to niespełna sześć milionów euro.

 

20-letni napastnik jest uważany za największy czeski talent od czasów Tomasa Rosicky'ego. Wychowanek Bohemiansu Praga ma w dorobku dwa mecze w reprezentacji Czech, w których zdobył jedną bramkę. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu jego pozyskaniem był zainteresowany szereg możnych europejskich klubów, tj. Bayern Monachium, Manchester City, Bayer Leverkusen czy Torino.

 

Ostatecznie Kadlec nie odszedł ze Sparty, ale po zakończeniu obecnych rozgrywek prawdopodobnie opuści Letną. Według "Blesku", jednym z najbardziej prawdopodobnych kierunków, w którym podąży 20-letni napastnik, jest Dortmund. Może się tak zwłaszcza stać, jeśli Borussię opuści Lewandowski.

 

W ostatnich trzech ligowych meczach Kadlec zachwycił wszystkich ekspertów, strzelając pięć bramek. Forma czeskiego snajpera cieszy włodarzy stołecznego klubu, który walczy o mistrzostwo Gambrinus Ligi, ale z drugiej strony może martwić, bowiem jeśli 20-latek podtrzyma taką dyspozycję, będzie bardzo ciężko zatrzymać go w Sparcie.

 

- Nie mówmy na razie o transferze. Vaclav musi skoncentrować się na piłce, by jak najlepiej spisać się w nadchodzących spotkaniach - uciął temat powiedział agent Kadleca Pavel Paska.

 

Onet.pl