Lewandowski: chcę wygrać jak najwięcej, Barcelona...

Borussia Dortmund w nieprawdopodobnych okolicznościach awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. Ubiegłoroczni mistrzowie Niemiec przegrywali w 90. minucie 1:2 z Malagą, ale w doliczonym czasie gry zdołali strzelić dwie bramki i wyeliminowali hiszpański zespół. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Robert Lewandowski wspomina wtorkowe spotkanie i mówi o swojej przyszłości.

 

- Na tym polega piękno futbolu, jedni się cieszą, drudzy płaczą. Dziś nie ma znaczenia, w jakich okolicznościach padły gole, suma szczęścia wynosiła zero. Takie zwycięstwa powodują, że rzeczywiście można się poczuć mocniejszym - powiedział Robert Lewandowski.

 

- Nauczyliśmy się roli faworyta. Na razie jesteśmy w czołowej czwórce Europy, jest przyjemnie, może być przyjemniej. Decyzji o przyszłości nie uzależniam od wyników. Chcę wygrać jak najwięcej. Kontrakt mam do czerwca 2014 roku, więc koncentruję się na kolejnych meczach. Przyjdzie odpowiedni czas na decyzje - dodał snajper Borussii Dortmund i reprezentacji Polski.

 

Na pytanie, z kim chciałby się zmierzyć w walce o finał Champions League, Robert Lewandowski nie ma specjalnych preferencji.

 

- Bez znaczenia, ale Barcelonę zostawiłbym na finał - zakończył "Lewy".

 

Gazeta Wyborcza