Stephane Chapuisat: "Lewy", zostań w Borussii Dortmund

Gdybym mógł coś doradzić Robertowi Lewandowskiemu, to poradziłbym pozostanie w Dortmundzie. W tym zespole jest dobra atmosfera, dobry duch, co dla piłkarza grającego z przodu jest bardzo ważne – mówi w rozmowie z Faktem legendarny piłkarz Borussii Dortmund Stephane Chapuisat. Ze Szwajcarem rozmawialiśmy przed ćwierćfinałowym meczem Malaga – Borussia Dortmund.

 

Kiedy jedenastka z Dortmundu wygrywała Ligę Mistrzów, to napastnikiem numer jeden był pan. Teraz to Robert Lewandowski. Co pan o nim sądzi?


- Bardzo podoba mi się jego styl. Przez ten okres pobytu w Borussii mocno się rozwinął. Na początku był napastnikiem numer dwa za Barriosem. Klopp w końcu na niego postawił i z pewnością nie żałuje.

 

W Polsce kibice i eksperci narzekają, że Lewandowski w reprezentacji nie jest tak skuteczny jak w klubie...


- Bo to dwie nieporównywalne rzeczy, grać w klubie i w kadrze. Dla napastnika ważny jest automatyzm. W klubowej drużynie jest o niego łatwiej, a w reprezentacji jest inaczej. Ze mną było podobnie. Kiedy przyjeżdżałem na mecze kadry, to zawsze była presja, żeby strzelić gola. Niełatwo sobie z tym poradzić, kiedy wszyscy chcą, żebyś trafiał. Z innymi zawodnikami grasz w drużynie klubowej, a z innymi w reprezentacji. Ja życzę Lewandowskiemu, żeby zagrał w przyszłorocznym mundialu w Brazylii.

 

Kto jest pana faworytem do wygrania tegorocznej Ligi Mistrzów?
- Mam nadzieję, że będzie to Borussia Dortmund, ale mój były klub do głównych faworytów nie należy. W stawce zostały przecież same świetne zespoły.

 

Fakt.pl