Bayern Monachium bliski detronizacji Borussii Dortmund
Bayern ma 20-punktową przewagę nad drugą w tabeli Borussią Dortmund. Jeśli podopieczni Juppa Heynckesa pokonają u siebie Hamburg, a BVB nie wygra na wyjeździe z VfB Stuttgart, to tytuł mistrza Niemiec pod dwóch latach wróci do Monachium. Ale jeśli taki scenariusz się zrealizuje, nikt w Bayernie nie zamierza świętować…
- Szybko weźmiemy się w garść, od razu wrócimy do domów i od niedzieli będziemy myśleć tylko i wyłącznie o Juve - mówi prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge o ewentualnym zdobyciu tytułu w ten weekend. - Nie będzie nawet uroczystej kolacji - zastrzega.
Odebranie mistrzostwa było ważnym punktem na liście celów Bayernu, ale monachijczycy są wciąż w grze w Lidze Mistrzów. We wtorek w pierwszy spotkaniu ćwierćfinałowym podejmą na Allianz Arenie Juvetnus. - Chcemy wygrać Ligę Mistrzów - zapowiada prezydent Uli Hoeness. Bawarczycy czekają na triumf w tych rozgrywkach od 2001 roku, ale w ostatnich trzech sezonach dwukrotnie przegrywali w finałach.
- Nie mam nic przecuwko koronacji na własnym stadionie, ale nie będziemy zbyt dużo świętować - mówi pomocnik Bastian Schweinsteiger. - Każdy ma kolejny cel przed oczami, którym jest udany występ we wtorek, dlatego nie zamierzamy specjalnie się cieszyć. Nie wygraliśmy tytułu od dwóch lat i jesteśmy o krok od tego, więc stanowi to dla nas dodatkową motywację - dodaje. Na mecz z Hamburgiem powinien wrócić pauzujący z powodu urazu mięśniowego Mario Gomez.
- Zwycięstwo nad Hamburgiem da nam pewność siebie, by dalej przeć do przodu - wyjaśnia bramkarz Manuel Neuer.
Eurosport














