Kontuzja Błaszczykowskiego; "jest ciężko, w klubie już są źli"

Jakub Błaszczykowski nie zagrał w meczu reprezentacji Polski z San Marino. Kapitan Biało-Czerwonych doznał kontuzji podczas rozgrzewki. W ostatniej chwili zastąpił go Kamil Grosicki. Błaszczykowski po meczu nie miał szczęśliwej miny.

 

- Najprawdopodobniej naderwałem włókna mięśnia przywodziciela w prawej nodze. Nie wiem tego na sto procent, bo nie jestem lekarzem. Potrzebne są szczegółowe badania – powiedział nasz kapitan po meczu.

 

O tym, że uraz nie jest błahostką, świadczyła zatroskana mina Kuby i fakt, że utykał.

- Staram się być dobrej myśli, ale z szybkim powrotem do gry może być ciężko. W klubie już nie są zadowoleni z tej sytuacji – przyznał pomocnik Borussii Dortmund.

 

Błaszczykowski opuszcza zgrupowanie reprezentacji Polski z wiarą, że w tych eliminacjach jeszcze nie wszystko jest stracone.

 

- Anglia zremisowała z Czarnogórą, co sprawia, że sytuacja w tabeli jest dla nas ciekawsza. W tej sytuacji mecz z Mołdawią nabiera wielkiego znaczenia. W przypadku zwycięstwa wszystko może się zdarzyć. Dopóki jest szansa na awans, dopóty będziemy walczyć – zakończył Jakub Błaszczykowski.

 

Onet.pl