Lewandowski wart dla United pięć mln funtów więcej niż Rooney
Walka czołowych europejskich klubów o ściągnięcie Roberta Lewandowskiego wydaje się nie mieć końca. I dopóki nie pojawią się twarde konkrety, spekulacje dotyczące przyszłości polskiego napastnika będą powracać regularnie.
Dzisiejszy "Daily Mail" uważa, że Manchester United powróci do gry o "Lewego". I to powróci bardzo szybko i z mocną ofertą - wynoszącą 25 mln funtów. Głównym przyczynkiem ma być spodziewane pozbycie się Wayne'a Rooneya. "Manchester United będzie musiał przeznaczyć cały dochód ze sprzedaży Rooneya, a nawet więcej, żeby mieć jakąkolwiek szansę zastąpienia go Robertem Lewandowskim po zakończeniu bieżącego sezonu" - twierdzi dziennik.
Na dzisiaj najbardziej prawdopodobnym kierunkiem, jaki latem obierze Lewandowski, pozostaje Bayern Monachium. Dyrektor generalny Borussii Dortmund, Hans-Joachim Watzke, zastrzega jednak, że wolałby zatrzymać Polaka na kolejny, ostatni już sezon (kontrakt "Lewego" wygasa w połowie 2014 roku), niż sprzedać go za cenę poniżej wartości rynkowej napastnika. Dodaje przy tym, że "bardzo kusząca oferta" byłaby w stanie zmienić jego zdanie.
"Daily Mail" przyznaje, że Bayern to jedyny niemiecki klub, jaki mógłby wyjść z rozsądną propozycją za Lewandowskiego, ale wciąż nie byłby w stanie zaoferować zarobków, jakie Polakowi może dać United. Grający w Monachium Bastian Schweinsteiger i Franck Ribery są najlepiej zarabiającymi piłkarzami Bundesligi - rocznie otrzymują blisko 8 mln funtów, co jednak wygląda skromnie w porównaniu z gażą Rooneya (a tę w przybliżeniu mógłby "przejąć" Lewandowski), wynoszącą 10-12 mln funtów rocznie.
"Pamiętając o wszystkich pogłoskach o zbliżającym się opuszczeniu Dortmundu przez Lewandowskiego i przeprowadzce na Allianz-Arena, United będą musieli działać szybko i stanowczo, żeby przekierować go na Old Trafford. Potrzebne będzie też do tego całe 20 mln funtów, jakie zamierzają otrzymać za Rooneya plus kolejne 5 mln. W innym przypadku ryzykują utratę swojego głównego celu transferowego" - konkluduje "Daily Mail".
Eurosport














