Borussia chce Dioufa, nawet jeśli Lewandowski zostanie

Dziennik "Bild" informuje, że transfer napastnika Hannoveru Mame Dioufa do Borussii Dortmund z każdym kolejnym dniem staje się coraz bardziej realny. Ponoć sam zawodnik jest bardzo zainteresowany przeprowadzką do zespołu z Zagłębia Ruhry i nie przeraża go walka o miejsce w składzie z Robertem Lewandowskim.

 

Diouf w obecnym sezonie spisuje się więcej niż przyzwoicie - w 25 meczach w barwach Hannoveru strzelił 14 goli. Reprezentant Senegalu imponuje szybkością, zwinnością, a także potrafi grać kombinacyjnie. Za swoje występy na ogół zbierał pochlebne oceny.

 

Piłkarz ponoć nie ukrywa, że bardzo chętnie przeprowadziłby się do Dortmundu. Szkoleniowiec BVB Jurgen Klopp również nie miałby nic przeciwko. - Mame Diouf to naprawdę interesujący zawodnik, obserwujemy go - powiedział w ostatni weekend.

 

Napastnik może trafić na Signal Iduna Park, nawet jeśli w klubie zostanie Robert Lewandowski. Za rok kończy mu się kontrakt, więc Borussia mogłaby go pozyskać za bardzo przyzwoite pieniądze: mówi się o 8 mln euro. Dla ekipy z Dortmundu nie jest to wielka kwota, tym bardziej, że na samych występach w obecnej edycji Ligi Mistrzów klub zarobił prawie 40 mln euro.

 

Działacze Hannoveru robią wszystko, by nakłonić piłkarza do przedłużenia umowy, ale agent zawodnika Jim Solbakken zawiesił jakiekolwiek rozmowy. - Pośpiech jest złym doradcą. Na razie nie rozmawiamy o nowym kontrakcie - powiedział.

 

"Bild" jest przekonany, że Borussia nie odpuści i kupi reprezentanta Senegalu. Obecnie na rynku ciężko znaleźć równie dobrego snajpera, do tego przystosowanego do życia w Niemczech, za tak małe pieniądze.

Eurosport