Borussia rozpoczyna ostrą walkę z rasizmem na stadionie
Mistrzowie Niemiec ostrzegają, że nie będą tolerowali jakichkolwiek przejawów rasizmu ze strony radykalnych prawicowców zasiadających na trybunach stadionu Signal Iduna Park.
Zero rasizmu, żadnych niepoprawnych haseł i obelg - zarząd Borussii Dortmund ma dość problemów z kibicami utożsamiającymi się z radykalną prawicą. Głos w sprawie zabrał dyrektor zarządzający BVB, Hans-Joachim Watzke. Przyznał on, że wszystkie zachowania są bardzo wnikliwie monitorowane, a sankcje będą surowe.
"Borussia Dortmund jest zdecydowanie przeciwna jakimkolwiek aktom dyskryminacji, przemocy i radykalnym prawicowym zachowaniom" - napisał Watzke w oświadczeniu przeznaczonym dla mediów.
"Borussia Dortmund wyraźnie podkreśla, że tolerancja, różnorodność i podstawowe zasady moralne są częścią tego klubu. Jednocześnie jesteśmy zadowoleni, że potrafimy zjednoczyć i zintegrować ze sobą zawodników różnych nacji i religijnych orientacji. Dotyczy to wszystkich, od zespołów U-9, aż do pierwszej drużyny" - czytamy.
"Odpowiedzialność klubu, w kontekście ekstremistycznych zachowań kibiców, będzie przejawiać się w konsekwentnych działaniach zapobiegawczych mających podstawę w konstytucji. By rozwiązać problem Borussia Dortmund jest bardzo zainteresowana współpracą z przedstawicielami prawa, kibicowskimi organizacjami i w końcu z dziennikarzami" - zakończył Watzke.
Eurosport














