Waldemar Fornalik na hicie Bundesligi
Na Allianz Arena w Monachium podczas hitu Bundesligi między Bayernem Monachium a Borussią Dortmund zasiądzie selekcjoner reprezentacji Polski, Waldemar Fornalik! Zapytany przez Eurosport.Onet.pl o swego faworyta w tym spotkaniu opiekun biało-czerwonych nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć. - Serce by chciało, by wygrała Borussia - powiedział.
Fornalik wybrał się do Monachium, by na własne oczy się przekonać, w jakiej dyspozycji są filary naszej kadry, a równocześnie podpory obrońcy tytułu mistrza Niemiec z Dortmundu: Robert Lewandowski, Kuba Błaszczykowski oraz Łukasz Piszczek. Podobnie jak my ma nadzieję, że wszyscy trzej wybiegną w podstawowym składzie. Jeszcze w piątek media niemieckie zastanawiały się, czy Jurgen Klopp postawi na Kubę, czy też na Kevina Groskreutza. Dzisiaj wydaje się, że większość fachowców piszących o Bundeslidze skłania się ku opcji z Polakiem w wyjściowej jedenastce. Tak więc opiekun kadry będzie prawdopodobnie mógł spokojnie się przypatrywać, jak gra i dlaczego strzela bramki w Niemczech Lewandowski i jak funkcjonuje "polskie" skrzydło Dortmundu. Przełożenie tego na mecze reprezentacji byłoby osiągnięciem Fornalika.
Jasne jest, że w BVB zabraknie Sebastiana Kehla, zaś na pewno zagra Ilkay Gundogan. - To dla Borussii dobra wiadomość - twierdzi selekcjoner. - Gundogan jest nieco niedoceniany. Bardzo dobry zawodnik, który dużo daje Borussii zarówno w defensywie, jak i ofensywie.
Zdaniem selekcjonera potencjały drużyn są zbliżone, co pokazały spotkania w Lidze Mistrzów, choć szerszą i bardziej wyrównaną kadrę ma Bayern. A kto wygra? - Serce by chciało, by wygrała Borussią - kończy najważniejszy trener w Polsce.
Eurosport














