Przybyłko: "Raczej porównują mnie do Podolskiego"
Kacper Przybyłko, obiecujący 19-letni napastnik drugoligowego 1.FC Koeln, dysponujący paszportami polskim i niemieckim, w rozmowie z oficjalnym serwisem Bundesligi potwierdził, że chce grać w koszulce z orzełkiem na piersi.
- Naprawdę zawsze chciałem grać dla Polski. To, że się tutaj [w Niemczech] urodziłem i że gram w niemieckiej lidze, to nic nie znaczy. Kocham Polskę i jakbym miał więcej czasu, byłbym tam znaczniej częściej. Ale tutaj pracuję, tu jest piłka, muszę być tutaj - mówi Przybyłko.
Polskie media często porównują go do asa reprezentacji i Borussii Dortmund Roberta Lewandowskiego. - Naprawdę? W Kolonii jestem porównywany raczej do Lukasa Podolskiego. O tym nie słyszałem, ale bardzo mi miło w takim razie - dodaje.
19-latek pochodzi ze sportowej rodziny. Do Kolonii przeszedł w zimie z Arminii Bielefeld. "Kozły" spadły z Bundesligi, dzięki czemu Przybyłce łatwiej było wybić się z rezerw do pierwszego zespołu. Na razie wchodzi tylko z ławki, rozegrał 114 minut, jeszcze nie strzelił gola. Czeka na swoją szansę, również w dorosłej reprezentacji Polski.
- Na razie nic nie przyszło, nic nie doszło, ale mam nadzieję, że za niedługo coś przyjdzie. Podoba mi się nowy trener, który integruje tych młodych zawodników. Wierzę, że któregoś dnia i do mnie zadzwoni i da mi tę szansę, żebym mógł przyjechać na trening i pokazać swoje umiejętności. Zdaję sobie sprawę, że konkurencja w kadrze jest wielka. Lewandowski z przodu. Ja musiałbym być pewnie drugim takim Lewandowskim żeby zagrać - śmieje się Przybyłko.
W środę wieczorem Kacper Przybyłko strzelił gola dla reprezentacji Polski do lat 21 w wygranym 2:1 meczu z rówieśnikami z Niemiec rozegranym w ramach Turnieju Czterech Narodów.
Eurosport














