Real Madryt woli Garetha Bale’a od Łukasza Piszczka
Po środowym meczu Realu Madryt z Borussią Dortmund wróciła sprawa transferu Łukasza Piszczka na Santiago Bernabeu. Niestety tylko w Polsce. W rozmowie z eurosport.onet.pl, dziennikarz "Asa" Jose Luis Guerrero, przyznaje, że owszem, temat był, ale kilka miesięcy temu. Teraz Real ma inny cel.
System ofensywnej gry Realu opiera się na szybkości Ronaldo i Di Marii, kreatywności Oezila i Modricia, wykończeniu Benzemy i Higuaina, a jeżeli do tego dołączylibyśmy Łukasza Piszczka na prawej obronie, można byłoby mówić o jednym z najszybszych zespołów na świecie.
W dzisiejszym wydaniu dziennik „As” analizuje obecną formację ataku Królewskich, ale w miejsce nazwiska Polaka stawia bocznego obrońcę Tottehnamu. Według ludzi zajmujących się Realem Madryt, to Gareth Bale idealnie wkomponowuje się w filozofię gry zespołu Mourinho. Przede wszystkim jest młodszy, szybszy, a do tego wszechstronniejszy i bardziej zaawansowany technicznie niż Piszczek.
- Temat Łukasza Piszczka umarł już dawno. Po pierwsze, gdyby Real faktycznie chciał ściągnąć piłkarza Borussii, już by to zrobił. Po drugie, Piszczek na boisku prezentuje podobne walory co Arbeloa, a Mourinho wśród swoich piłkarz lubi szukać alternatyw - mówi nam dziennikarz „Asa”.
Bale, co prawda latem podpisał nową umowę z Tottenhamem, której przedterminowe przerwanie będzie kosztować przyszłego pracodawcę Walijczyka 62 miliony euro. Jak wiadomo polityka transferowa angielskiego klubu opiera się na zasadzie „taniej kupić, drożej sprzedać”. Dlatego Danielowi Levyemu zależało na podniesieniu zarobków Bale’owi (5 milionów euro rocznie), ale z zamysłem sprzedania go za gigantyczne pieniądze.
Na runku potencjalnych kupców 23-letniego zawodnika jest Manchester City, Chelsea, Barcelona i właśnie Real Madryt. Ale Bale już dawno stwierdził, że jeżeli opuści White Hart Lane, to tylko za granicę. W wywiadzie, którego udzielił dziennikowi „As” kilkanaście miesięcy temu, tuż przed meczem Tottenhamu z Realem w Lidze Mistrzów, przyznał, że od zawsze interesowała go gra w białej koszulce Realu, a jego największymi nauczycielami byli Figo, Zidane i Cristiano Ronaldo.
Eurosport














