Wszołek obserwowany przez...

Schalke, Austria Wiedeń i jeszcze kilka klubów z różnych lig chce kupić Pawła Wszołka. Nie wiadomo tylko, kiedy 20-letni reprezentant Polski opuści Polonię

 

- Zainteresowanie jest, nie ma co ukrywać. Oglądają go skauci Bundesligi, Włoch, Austrii, teraz pytał się ktoś z Rosji - mówi prezes Polonii Ireneusz Król.

 

Wszołek jest obserwowany podczas meczów ligowych i, co oczywiste, żadnemu ze skautów nie umknęły jego niedawne występy w październikowych meczach z RPA i Anglią.

 

Jakość gry piłkarza Polonii w tych spotkaniach mogli ocenić różnie, ale to, że zaledwie 20-letni zawodnik wdarł się przebojem do reprezentacji, nie przestraszył się nowego wyzwania, a w lidze rozegrał już ponad 40 spotkań i jest jednym z najlepszych piłkarzy, daje wiele do myślenia. - Są na niego chętni, bardzo chętni - mówi jedna z osób pracujących w klubie.

 

Odejście przesądzone...

 

To, że Wszołek z Polonii odejdzie, jest bardziej pewne niż to, że zagra w następnym meczu kadry. Już w letnim okienku transferowym miał opuścić stołeczny klub. Do ostatniego dnia sierpnia trwały rozmowy, żeby wykupić jego kartę od poprzedniego właściciela Józefa Wojciechowskiego. Menedżer zawodnika Jarosław Kołakowski miał już dla piłkarza zagraniczny klub. Byłego prezesa i właściciela mamił obietnicą transferu. Jednak Król się nie ugiął. Po pierwszych meczach zobaczył, ile Wszołek znaczy dla drużyny. Nowy właściciel wykupił od poprzednika kartę zawodniczą za 900 tys. złotych.

 

Nalegał na to sam Wszołek. Od początku letniej rewolucji w Polonii zapowiadał, że chce zostać na Konwiktorskiej. Zżył się z Warszawą i klubem. Przede wszystkim zobaczył, że w nowym zespole nastanie jego czas i będzie miał miejsce w jedenastce.

 

W poprzednim sezonie tylko wchodził z ławki. Z 26 meczów ekstraklasy ledwie w dziesięciu wystąpił od pierwszej minuty. Były trener Jacek Zieliński uznał, że jako dżoker Wszołek jest bardziej wartościowy dla drużyny. W podstawowej jedenastce wolał na skrzydłach Brazylijczyka Bruno Coutinho albo Pavla Szultesa.

 

Teraz Wszołek nie opuścił żadnego spotkania Polonii. Zagrał w 10 meczach, łącznie z pucharowymi, w większości od pierwszej do ostatniej minuty. Tylko raz - z Miedzią Legnica w PP - zszedł wcześniej. Strzelił cztery gole w lidze, zaliczył cztery asysty, do tego dochodzą trzy bramki w PP i jedna w reprezentacji młodzieżowej Dzięki grze w Polonii zadebiutował w kadrze. - Zrobiłem dobrze, zostając w Polonii - mówi wychowanek Wisły Tczew.

 

...ale kiedy i gdzie?

 

Pytanie: co ma zrobić teraz, żeby było dobrze? Król zdradził tylko nazwę trzech klubów, które interesują się Wszołkiem bardziej niż inne, co nie znaczy, że rozpoczęły się negocjacje: Schalke 04 Gelsenkirchen, Red Bull Salzburg i Austria Wiedeń. Silna jest opcja włoska, ale - może właśnie dlatego - równie mocno ukrywana.

 

Na Konwiktorskiej na razie nie czuć gorączki związanej z tym transferem. Wszołek też nie pali się do wyjazdu już teraz. Wie dobrze, że regularne i udane występy w klubie są przepustką do pierwszej reprezentacji, a w nowym otoczeniu, zwłaszcza po zimowym transferze, nikt nie zagwarantuje mu podobnego statusu, jaki zyskał w Polonii, a co za tym idzie - dalszych powołań do kadry.

 

To, czy do transferu dojdzie już zimą, bardziej zależy od tego, jak dalej będzie grała Polonia. - Powiedziałem, że jeśli będziemy się liczyć się w walce o czołowe pozycje, to z klubu nie odejdą ani Wszołek, ani Teodorczyk - zapowiedział prezes "Czarnych Koszul".

 

Polonia trzyma się ścisłej czołówki, ma tylko 4 punkty straty do prowadzącej Legii i łagodny terminarz do końca rundy. Przemawiałoby to za tym, że najbardziej wartościowy obecnie gracz stołecznego klubu zostanie do czerwca, ale w takich sprawach często decyduje ciekawa i intratna propozycja. Jeśli Wszołek zachowa formę, taka może pojawić się niebawem.

 

Sport.pl