Gilewicz: Gdyby Śląsk przeszedł Hannover, to...
Hannover 96, to bardzo mocna drużyna, która co roku robi duże postępy. Gdyby Śląsk ją wyeliminował, to byłaby megasensacja - mówi portalowi wroclaw.sport.pl Radosław Gilewicz, były piłkarz VfB Stuttgart, a obecnie komentator meczów Bunsdeligii.
Śląsk w IV rundzie eliminacji Ligi Europejskiej trafił na niemiecki Hannover 96. To siódma drużyna Bundesligii, w której występuje reprezentant Polski - Artur Sobiech. Pierwszy mecz wrocławianie rozegrają 23 sierpnia u siebie, a drugi tydzień później na wyjeździe.
Michał Karbowiak: Śląsk w Lidze Europejskiej trafił na Hannover 96. Miał szczęście?
Radosław Gilewicz: - Hannover to bardzo mocna drużyna, która od jakiegoś czasu, co roku robi systematyczny postęp. Po samobójczej śmierci Roberta Enke 2010 roku zespół miał pewne problemy, ale teraz sytuacja się ustabilizowała. Bardzo rozsądnie prowadzi tę drużynę trener Mirko Slomka. Nie jest przypadkiem, że Hannover awansował do europejskich pucharów, a przecież w Bundeslidze aby tak się stało, zespół musi pokazać się z naprawdę dobrej strony. To o wiele silniejsze rozgrywki o tych w Polsce. Poza tym proszę zauważyć, że w zeszłym sezonie Hannover bez większych problemów awansował z grupy Ligi Europejskiej, a potem doszedł aż do ćwierćfinału. Dopiero tam Niemcy przegrali z późniejszym zwycięzcą zmagań - Atletico Madryt.
Co jest największą siłą Hannoveru?
- Kolektyw, ale także gra w ofensywie. Z tego co wiem oni teraz bardzo mocno pracują nad przejściem z obrony do ataku oraz nad szybkim odebraniu piłki rywalom po własnej stracie. Jeśli mógłbym Śląskowi coś poradzić, to właśnie to, by strat unikał. Nie tylko przed własnym polem karnym, ale też w środkowej strefie boiska. Jeśli wrocławianie będą gubili piłkę, to takie straty to jestem pewien, że Niemcy bezlitośnie to wykorzystają.
Największe gwiazdy Hannoveru to...
- Z pewnością bramkarz Ron Zieler, który mimo młodego wieku został już następcą Manuela Neuera w reprezentacji Niemiec. Zieler zastąpił w tej roli Tima Wisse i jeśli wszystko tak dalej pójdzie, to w przyszłości sam zostanie numerem jeden. Poza tym bardzo ważną rolę w drużynie spełnia Jan Schlaudraff, który nie tylko jest kapitanem, ale też miewa naprawdę przebłyski piłkarskiego geniuszu. Dużą rolę w ataku odgrywa napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej Dider Ya Konan - jeden z najlepszych strzelców drużyny. To właśnie z nim o miejsce w zespole rywalizuje nasz Artur Sobiech. Wyróżniłby też Norwega Heninga Haugera.
Czy ta drużyna ma jakieś wady?
- Oczywiście, jak każda. W porównaniu do Bayernu Monachium, Borrusii Dortmund, czy Schalke 04, Hannover nie jest aż tak wypełniony gwiazdami europejskiego formatu. W tej skali to są po prostu bardzo dobrzy piłkarze. Poza tym drużyna ma pewne problemy z obroną przy stałych fragmentach gry. Bywały mecze, w których potrafiła stracić dwie bramki w ten sam sposób. Zważywszy, że Śląsk ma Sebastiana Milę i stałe fragmenty wykonywać potrafi, jest to jakaś szansa dla wrocławian.
Czy mistrzowie Polski mają szanse wyeliminować Hannover?
- Odbieranie im szans byłoby nie w porządku. Trzeba mieć respekt dla rywala, ale nie można się go bać. Myślę, że ze Śląska po odpadnięciu z Ligi Mistrzów zeszło już ciśnienie i wrocławianie będą mogli zagrać na większym luzie. Generalnie jednak przejście Hannoveru byłoby sensacją. A w zasadzie to megasensacją.
gazeta.pl














