Sławomir Peszko: zgłaszam gotowość do gry w kadrze
Występy Polaków na Euro 2012 Sławomir Peszko oglądał w telewizji. Jak przyznaje, było mu żal straconej szansy na występ w turnieju, ale skoro selekcjonerem przestanie być Franciszek Smuda, to zawodnik zgłasza swą gotowość do gry w kadrze - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Peszko przyznał, że kadrze Smudy na Euro 2012 zabrakło odwagi - zespół był ustawiony zbyt bojaźliwie. Stwierdził również, iż żałuje że nie mógł pomóc kadrze, zwłaszcza że na boisku świetnie rozumie się z Robertem Lewandowskim.
Do selekcjonera nie czuje urazy, ale ma duży żal za całą sytuację (Smuda nie porozmawiał z nim, gdy badał "aferę alkoholową" w Niemczech, a następnie w mediach oskarżał piłkarza). - Teraz wszystko w Niemczech rozstrzyga się na moją korzyść. Wynająłem prawnika, żeby sprawę wyjaśnić. Wkrótce okaże się, czy to nie była prowokacja.
Zawodnik 1. FC Koeln liczy, że wraz ze zmianą selekcjonera, znajdzie się dla niego miejsce w kadrze. - Nie płakałem po Smudzie. Powiedziałem, że nigdy nie zagram w żadnym jego zespole i zamierzam dotrzymać słowa. Skoro już nie będzie selekcjonerem, zgłaszam jego następcy gotowość do gry w reprezentacji. Jak tylko dostanę powołanie, jestem w stanie przyjść pieszo na zgrupowanie. Dla kadry wsiądą nawet i do taksówki - powiedział Sławomir Peszko.
Pomocnik nie wie jeszcze, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Jak przyznaje w grę wchodzi FC Augsburg, pozostanie w 1. FC Koeln albo wyjazd do Francji, Turcji lub Anglii.
Przegląd Sportowy














