Agent Piszczka: Łukasz nie trafi do AS Roma

Dobre występy Łukasza Piszczka w zakończonym sezonie sprawiły, że zainteresowały się nim czołowe kluby ligi włoskiej. W tym gronie wymieniana była także AS Roma. Pełnomocnik Polaka przyznał jednak, że szanse na to, żeby piłkarz zagrał dla Giallorossich, są niewielkie.

 

Wszyscy chcą Piszczka
Inter Mediolan, Juventus Turyn i AS Roma - te zespoły były w ostatnim czasie wymieniane przez włoskie media w kontekście transferu Piszczka. Wcześniej reprezentant Polski był łączony z przenosinami do Realu Madryt. Oliwy do ognia dorzucił niedawno Franciszek Smuda, który stwierdził, że obrońca Borussii Dortmund zamieni drużynę mistrza Niemiec na zespół prowadzony przez Jose Mourinho.

 

Piszczek za drogi dla Romy
Jak przyznał Dario Canovi, który reprezentuje interesy Polaka we Włoszech, jest mało prawdopodobne, że następnym klubem Piszczka zostanie Roma. - Ma wysoką cenę i nie sądzę, żeby znajdował się na celowniku Giallorossich - powiedział w wywiadzie dla Calciomercatoweb.it. Jego zdaniem, 7. drużynę zakończonego sezonu Serie A nie stać na to, żeby sprowadzić kadrowicza Smudy.

 

Miał być Real, będzie Inter?
Zdaniem Canoviego, niewielkie jest też prawdopodobieństwo, że Piszczek zagra w Interze Mediolan. W ostatnim czasie media poinformowały, że Real Madryt interesuje się Maiconem. Jego odejście z ekipy Nerazzurrich wcale nie jest niemożliwe, więc działacze szukają potencjalnych następców. Jednym z nich miałby być właśnie Polak, choć w tym kontekście wymienia się także Mathieu Debuchy'ego z Lille OSC. Reprezentant Francji jest także łączony z przejściem na Santiago Bernabéu.

 

"To najlepszy prawy obrońca Europy"
- Nie wydaje mi się, żeby Inter Mediolan obserwował Piszczka pod kątem transferu - stwierdził Canovi, który skorzystał z okazji, żeby pochwalić swojego podopiecznego. - Czy byłby dobrym zmiennikiem Maicona? Według mnie jest właśnie lepszy niż Brazylijczyk - zaznaczył. - To obecnie najlepszy prawy obrońca w Europie - podkreślił.

 

Łukasz Piszczek jakiś czas temu podpisał nowy kontrakt z Borussią Dortmund, który obowiązuje do 2016 roku. Jego wartość jest szacowana na około 9 milionów euro. Działacze BVB wielokrotnie już powtarzali, że były obrońca Herthy Berlin nie jest na sprzedaż.

 

futbolnews.pl