Błaszczykowski posądzony o to, że nie jest…

Poglądy Jana Tomaszewskiego, który chce, by w reprezentacji grali tylko prawdziwi Polacy, dotarły do Niemiec. Szkoda, że nie wszyscy zrozumieli sedno sprawy. Na czwartkowej konferencji prasowej przed meczem z Andorą dziennikarka niemieckiej telewizji ARD zapytała Kubę, jak się czuje słysząc, że jest… farbowanym lisem.

 

- Czy mogłaby pani powtórzyć, bo nie za bardzo zrozumieliśmy – dopytywał trener Franciszek Smuda. 

 

- Pytam pana Błaszczykowskiego, jak czuje się, gdy pan Tomaszewski mówi, że Kuba nie jest prawdziwym Polakiem – dopytywała dziennikarka, wywołując salwę śmiechu na sali i konsternację Kuby.

 

- Chyba zostawię to bez komentarza – odparł zawodnik Borussii Dormtund.

 

Pozostała część konferencji przebiegała w bardziej przewidywalny sposób. Kuba został zapewniony, że kibice mają wiarę w polski zespół.

 

- Jestem zaskoczony, że dziennikarze tak mówią, bo zazwyczaj stoicie nad nami z batem. To jest tak, że my przyparci do muru pokazujemy pełnię możliwości, ale to super, że jest dobra atmosfera. To coś dla nas nowego.  Od mentalności dużo zależy, jeżeli kibice będą z nami, to nas może ponieść – mówił kapitan reprezentacji.

 

Kadrowicze dostali trzy dni wolnego po ciężkim obozie przygotowawczym w Lienz. Kuba zapewnia, że miało to zbawienny wpływ na formę. - Po zmęczeniu nie ma już śladu. Każdy z nas zregenerował siły, odpoczął. Mamy w składzie zawodników, którzy w klubach zdobywali cenne trofea. Chcielibyśmy to przenieść na reprezentację, zarazić wygrywaniem innych zawodników – mówi Kuba.

 

Kapitan twierdzi, że atmosfera Euro jeszcze nie do końca dociera do Polaków. - Wiemy, jaki to wielki turniej, ale to powoli dociera do naszych głów. To dobrze, możemy się miło zaskoczyć, gdy już zacznie się Euro. Dostaniemy dodatkowych skrzydeł - uważa Błaszczykowski.

 

Pomocnik Borussii został zapytany, czy ma plan B na wypadek porażki z Grecją. - Być może powinno się już zakładać, co będzie jeśli nam się nie powiedzie, ale ja nie mam czegoś takiego w głowie. Nie będę myślał o meczu z Rosjanami, przed meczem z Grekami. To byłoby trochę dziwne - uważa kuba.

 

W sobotnim spotkaniu z Andorą kapitan nastawia się na normalną walkę. - Jeśli się przed meczem zakłada, że będzie lekko, to wychodzi dokładnie odwrotnie – kończy Kuba.

 

Maciej Stolarczyk

 

Onet Sport