Bayern Monachium pokonał reprezentacją Holandii 3:2
Bayern Monachium pokonał reprezentacją Holandii 3:2 (2:2) w towarzyskim meczu piłkarskim rozegranym na Allianz Arenie.
Bawarczycy zakończyli sezon z pustymi rękoma, przegrywając walkę o mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec i przede wszystkim finał Ligi Mistrzów z Chelsea Londyn na własnym stadionie.
O meczu było głośno już od jakiegoś czasu - reprezentacja Holandii zgodziła się go rozegrać w ramach rekompensaty za kontuzję Arjena Robbena podczas MŚ w RPA w 2010 r.
W pierwszym kwadransie niewiele się działo na boisku, natomiast w kolejnym padły aż cztery gole. W 16. minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Toni Kroos, ale już chwilę później zaspała obrona Bawarczyków i do wyrównania doprowadził król strzelców Bundesligi - Klaas-Jan Huntelaar.
W 19. minucie Pomarańczowi (grający w tym meczu na czarno) skonstruowali błyskawiczny kontratak - Luciano Narsingh przebiegł sprintem niemal pół boiska i delikatną "podcinką" pokonał doświadczonego Hansa-Joerga Butta.
W 27. minucie było już jednak 2:2. Po dośrodkowaniu Ivicy Olicia - piłkę głową do siatki skierował Niels Petersen.
Druga część gry stała pod znakiem dyktowania warunków gry przez Bayern, ale gospodarze długo nie mogli zdobyć gola. W 76. min. rezerwowy Franck Ribery minął już bramkarza, ale trafił jedynie w boczną siatkę. Po chwili groźnie uderzał Takashi Usami.
Na trzy minuty przed końcem Bayern dopiął jednak swego. Po dobrym dograniu od Ribery'ego - zwycięskiego gola zdobył Mario Gomez.
Wygrana w tym meczu przynajmniej trochę osłodziła serca kibiców z Bawarii.
Onet Sport














