Menedżer Piszczka próbował skontaktować się z Mourinho?

W czwartek telewizja "La Sexta", która pierwsza podała informację o zainteresowaniu reprezentantem Polski ze strony mistrza hiszpańskiej ekstraklasy, doniosła, że menedżer piłkarza, Bartłomiej Bolek, próbował skontaktować się w tej sprawie z samym Jose Mourinho. Gdy mu się to jednak nie udało, próbował dotrzeć do jego asystenta, Aitora Karanki. Co na to agent obrońcy Borussii Dortmund?

 

- Absolutnie nie próbowałem skontaktować się z Mourinho w tej sprawie. Nie będę już komentował rewelacji hiszpańskich mediów - odpowiedział Bolek.

 

- Na tę chwilę nie chcę się odnosić do tej sprawy. Przesłałem ten artykuł naszej kancelarii do sprawdzenia i dopiero po jego analizie podejmiemy odpowiednie kroki prawne przeciwko autorce tego tekstu - mówi Bolek.

 

Wiele dzieje się również w przypadku innych piłkarzy będących w stajni Bolka. Powoływany regularnie do reprezentacji Polski Arkadiusz Głowacki nie znalazł się w szerokiej kadrze na Euro, a jego nazwisko pojawiło się tylko na liście rezerwowej. - Muszę przyznać, że mnie to zaskoczyło. Rozmawiałem z Arkiem na ten temat, ale nic na to nie poradzimy, że nie został powołany, więc temat jest zamknięty. Z tego, co wiem, trener Smuda w ogóle z nim o tym nie rozmawiał - powiedział właściciel agencji menedżerskiej BMG Sport.

 

- Trener odpowiada za ten zespół, to on podejmuje decyzje. W Polsce jest 40 milionów ludzi i każdy z nich ma prawo ustalić swoją kadrę, ale to selekcjoner jest odpowiedzialny za wyniki tej reprezentacji, on wybiera ludzi do swojej koncepcji i trudno tu cokolwiek komentować - dodał.

 

Głowackiemu z końcem czerwca wygasa kontrakt z Trabzonsporem i najprawdopodobniej wróci do Wisły Kraków. - Wszystko będzie wiadomo ok. 10 dni po zakończeniu ligi tureckiej. Arek ma już nowy klub i uzgodnione warunki kontraktu. O wszystkim poinformujemy w odpowiednim czasie - powiedział Bolek. Nowy czyli nie obecny? - Nic więcej nie mam do powiedzenia na temat Arka - dodał menedżer.

 

Inny podopieczny Bolka, który formalnie jest graczem Trabzonsporu, gdyż skończyło mu się wypożyczenie do Celticu, również może odejść z Turcji. - W tej chwili przygotowujemy się do ruchów transferowych odnośnie Pawła. Na razie spokojnie czekamy na mistrzostwa Europy i w najbliższych kilku tygodniach po zakończeniu imprezy w Polsce będziemy wspólnie z jego obecnym pracodawcą, czyli Trabzonsporem, decydować o tym, gdzie Paweł będzie występował w najbliższym sezonie. Sam Paweł koncentruje się na razie tylko i wyłącznie na zgrupowaniu kadry przed Euro 2012 - zapewnił Bolek.

 

ASInfo