Napastnik Śląska Cristian Diaz po sezonie odejdzie do Niemiec ?
- Cristianem Diazem zainteresowane są dwa kluby z Bundesligii - Hannover 96 i Bayer Leverkusen - mówi portalowi wroclaw.sport.pl menedżer napastnika Śląska - Celestino Rusin.
Rusin, który reprezentuje również bramkarza Mariana Kelemena i obrońcę Amira Spahicia pojawił się we Wrocławiu przy okazji meczu Śląska z Zagłębiem Lubin. Menedżer twierdzi, że w przypadku Kelemena i Diaza możliwy jest ich transfer do klubów Bundesligii. Słowakiem miałby być bowiem zainteresowany Eintracht Frankfurt, wicelider zaplecza niemieckiej ekstraklasy.
Chęć zakontraktowania Diaza miałyby wyrazić z kolei Hannover 96 i Bayer Leverkusen, czyli odpowiednio siódma i piąta drużyna tabeli Bundesligi. - Takie transfery są możliwe, ale oczywiście musimy jeszcze sporo pracować i rozmawiać. Wiadomo, że tu nie chodzi tylko o zawodników, ale także o Śląsk, który musiałby się zgodzić na ich transfer. Zarówno Marian jak i Cristian są zadowoleni z pobytu we Wrocławiu, choć wiadomo, że każdy ambitny piłkarz potrzebuje też nowych wyzwań - mówi Celestino Rusin.
W przypadku Kelemena zainteresowanie Niemców nie jest niespodzianką, bo Słowak od dłuższego czasu należy do najlepszych bramkarzy ekstraklasy, a w tym roku jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Śląska. W przypadku Diaza takie oferty byłoby pewną niespodzianką, bo Argentyńczyk w tym sezonie gra w kratkę, a strzelił tylko pięć goli. Inna rzecz, że generalnie jest napastnikiem bardzo utalentowanym, a ma w swoim CV tytuł króla strzelców ligi boliwijskiej.
Swoje nieprzeciętnie umiejętności Diaz pokazał także choćby w ostatnim meczu zeszłego sezonu z Arką Gdynia, kiedy ustrzelił hattricka przyczyniając się do zdobycia przez Śląska wicemistrzostwa Polski. Przypomnijmy również, że rywalem wrocławian w walce o pozyskanie napastnika był II-ligowy niemiecki klub TSV 1860 Monachium.
Na razie jednak do odejścia zarówno Kelemena jak i Diaza ze Śląska, droga dość daleka. Jak bowiem mówi prezes klubu Piotr Waśniewski menedżer obu graczy podczas spotkania z nim nie przedstawił żadnych konkretów.
gazeta.pl














