Mateusz Klich chce opuścić VfL Wolfsburg

Nie najlepiej rozpoczęła się przygoda Mateusza Klicha z VfL Wolfsburg. Były pomocnik Cracovii nie zdążył jeszcze zadebiutować w Bundeslidze i jeszcze w tym okienku transferowym będzie chciał zmienić klub na taki, który zapewni mu regularną grę.

 

Mateusz Klich przeszedł latem do VfL Wolfsburg za 1,5 miliona euro, ale nadal nie ma na swoim koncie ani jednego występu w seniorskiej kadrze drużyny. Zdaniem trenera Wilków, Feliksa Magatha, Polak ma być inwestycją na przyszłość i póki co gra tylko w drużynie rezerw.

 

Agent piłkarza zdaje sobie sprawę z tego, że dla jego klienta najważniejsze są regularne występy i rozgląda się za klubem, który mógłby Klichowi je zapewnić. - Robimy teraz wszystko, żeby Mateuszowi znaleźć drużynę, w której mógłby do lata grać regularnie - cytuje wypowiedź pełnomocnika piłkarza "Wolfsburger Allgemeine Zeitung". Jedną z opcji jest Śląsk Wrocław, który w rundzie wiosennej zamierza walczyć o tytuł mistrzowski.

 

Klich po przenosinach z Cracovii miał nadzieję na to, że szybko zadebiutuje na boiskach niemieckiej Bundesligi. To się jednak nie udało, a do tego Magath w zimowym okienku transferowym pozyskał aż ośmiu nowych piłkarzy. Do Wolfsburga na początku tego roku dołączyli: Ricardo Rodriguez, Ferhan Hasani, Vieirinha, Petr Jiracek, Giovanni Sio, Slobodan Medojević, Felipe Lopes i Ibrahim Sissoko. Łącznie na ich zakup "Wilki" wydały aż 30 milionów euro.

 

Od momentu przyjścia do Wolfsburga Mateusz Klich zagrał tylko w dwóch meczach w rezerwowej drużynie. Łącznie spędził na boisku 135 minut.

 

futbolnews.pl