Klich nie gra, ale nie chce odejść

Mateusz Klich od początku swojego pobytu w Wolfsburgu nie zdołał usiąść nawet na ławce rezerwowych, rzadko gra także w rezerwach. Powód? - Poziom jest zdecydowanie wyższy niż w Polsce - mówi, ale chce zostać w klubie i powalczyć o miejsce w składzie. Zaprzecza, że Magath chce go wypożyczyć.

 

- Treningi w VfL były dla mnie początkowo bardzo trudne. Bundesliga to inna liga, to zupełnie inny poziom niż Ekstraklasa - podkreśla pomocnik. Ale uważa, że wciąż ma szansę, by wywalczyć sobie miejsce w składzie "Wilków". - Daję sobie jeszcze czas. Zobaczymy, co się stanie w najbliższym czasie - dodaje.

 

Felix Magath odesłał Klicha do rezerw. Powód? Polak ma nadrabiać braki, bo "jeszcze nie jest gotowy do gry w Bundeslidze". - Chciałbym grać, ale trener jest zdania, że jeszcze nie jestem gotowy na wymagania stawiane w pierwszym zespole - podkreśla.


Magath zdradził, że nie wyklucza wypożyczenia utalentowanego gracza. Co na to Polak? - Nic o tym nie wiem - zaznacza i dodaje, że nikt z nim nie rozmawiał o ewentualnym odejściu zimą. Pomocnik jest zdecydowany, żeby zostać: deklaruje, że chce w najbliższych tygodniach przekonać Magatha do swoich umiejętności.

 

Czy mu się uda? W 34-osobowej kadrze pierwszego zespołu jest na razie jednym z czterech graczy, który nie usiadł choćby raz na ławce rezerwowych. W drugiej drużynie, występującej w IV lidze, zagrał dwukrotnie.

 

futbolnews.pl