Sebastian Boenisch znowu ma problemy

 To prawdziwy cios dla Sebastiana Boenischa. Jeden z kandydatów do gry na lewej obronie w reprezentacji Polski miał właśnie wrócić do treningów, ale jego rehabilitacja przedłuży się o przynajmniej kolejne trzy tygodnie. To nie pierwszy taki pech...

 

Ponad rok temu, bo 21 września 2010 roku Boenisch przeszedł zabieg artroskopii kolana. Wszystko wskazywało na to, że 12 miesięcy później zacznie trenować, ale werdykt lekarzy okazał się inny. - Sztab medyczny był zgodny, że lepiej dla mnie będzie, jeśli jeszcze przez te trzy tygodnie będę przygotowywał się indywidualnie do podjęcia treningów - powiedział piłkarz w rozmowie z "Kreiszeitung".

 

Warto dodać, że to nie pierwszy taki przypadek. W grudniu 2009 roku zerwał więzadła. We wrześniu przeszedł wspomniany zabieg, ale w marcu tego roku wszystko wskazywało, że powoli będzie przygotowywał się do powrotu na boisko. Jednak piłkarz poczuł ból i lekarze po dokładnych badaniach zdecydowali, że potrzebny będzie kolejny zabieg. - Na ostatnim badaniu przed powrotem na boisko okazało się, że znowu potrzebna będzie operacja. Ale dzięki mojej rodzinie wiedziałem, że nie jestem sam - mówił piłkarz, który podkreślał, że na duchu podtrzymywali go najbliżsi.


- Nie muszę tłumaczyć, jak liczyłem na Sebastiana. Dwaj boczni obrońcy z Bundesligi - Piszczek z prawej i Boenisch z lewej to był mój pierwszy wybór. Obaj imponują grą w ofensywie - mówił Franciszek Smuda. Na razie jednak musi uzbroić się w cierpliwość. Piłkarz niedawno zapowiadał, że zacznie występować regularnie w rundzie wiosennej Bundesligi. Ale czas do Euro ucieka, a piłkarz wciąż nie może wrócić choćby do treningów...

 

futbolnews.pl