Polska - Niemcy: O prestiż, o honor, o pierwsze zwycięstwo
Mecz z Niemcami jest obok spotkania z Hiszpanią najtrudniejszym i najważniejszym sprawdzianem, odkąd trener Franciszek Smuda objął kadrę - Wojciech Szczęsny przybiera poważny ton.
Na taki mecz reprezentacja czekała, odkąd zakończyła eliminacje mistrzostw świata w RPA. Wtorkowe spotkanie jest towarzyskie tylko dla Niemców. Dla Polaków to walka o prestiż, o honor, o pierwsze w historii zwycięstwo nad zachodnim sąsiadem.
– Czy takie stwierdzenia to banał? Nie dla mnie – zapewnia Marcin Wasilewski. Dariusz Dudka porównuje mecz do... derbów.
Niemcy to jeden z najbardziej niewygodnych rywali biało-czerwonych. Ostatni raz, w mistrzostwach Europy w 2008 roku, przegraliśmy 0:2. Polaków przed wyższą uratował wtedy Artur Boruc.
– Spodziewam się, że tym razem może to wyglądać podobnie. Ale jeśli to ja miałbym zostać bohaterem, to wolałbym, żeby jednak z trochę lepszym skutkiem niż ostatnio Artur – mówi Wojciech Szczęsny, który jeszcze kilka miesięcy temu zapewniał, że bardzo mu odpowiada sytuacja, w której trwa oblężenie jego bramki.
– Po ostatnim meczu z Manchesterem (2:8 – red.) zmieniłem zdanie – śmieje się Szczęsny.
Kadra Franciszka Smudy zagra na imponującej PGE Arena Gdańsk, obiekcie, na którym w czerwcu odbędą się cztery mecze mistrzostw Europy.
Początek meczu Polska - Niemcy o godzinie 20.45.
Sports.pl














