Podolski: Jestem Polakiem

Zawsze chciałem zagrać w Polsce, bo jestem przecież Polakiem, tylko że grającym w reprezentacji Niemiec - specjalnie dla "Przeglądu Sportowego" powiedział Lukas Podolski.

 

PRZEGLĄD SPORTOWY: Ile telefonów od rodziny z Polski odebrał pan w ostatnich dniach w sprawie meczu w Gdańsku?

 

LUKAS PODOLSKI: Bardzo dużo. Pytali, kiedy przyjadę, jak długo zostanę, czy będę miał czas wolny, żeby się z nimi spotkać. Na pewno byli trochę zawiedzeni, że do Gdańska przyjechaliśmy dopiero w poniedziałek. Myśleli, że będę w Polsce już od soboty.

 

A ile biletów musiał pan załatwić na ten mecz?

 

Walczyłem o trochę wejściówek, mam nadzieję, że skutecznie, ale to się dopiero okaże we wtorek wieczorem, jak już wszyscy zajmą swoje miejsca na trybunach.

 

Spełnia się w końcu pana wielkie marzenie, zagra pan oficjalny mecz w ojczyźnie.

 

Zawsze chciałem zagrać w Polsce, bo jestem przecież Polakiem, tylko że grającym w reprezentacji Niemiec. Cieszę się na spotkanie na nowym stadionie, widziałem w telewizji, że wygląda rewelacyjnie.

 

Ale jeszcze w piątek nie było wiadomo, czy mecz w ogóle się odbędzie.

 

Wiem, a przecież tak w ogóle to mieliśmy grać w Warszawie. Słyszę o wielu problemach, jakie są przy okazji przygotowań do EURO, ale cieszę się, że w Polsce mimo wszystko tyle się buduje. Przecież powoli powstają nowe autostrady i lepsze drogi, nowe stadiony już są prawie gotowe. Najbardziej jednak cieszę się, że Górnik Zabrze też będzie miał nowy obiekt. Bo to mój klub!

 

Sports.pl