Felix Magath "zesłał" Mateusza Klicha do rezerw
Dla Mateusza Klicha zabrakło miejsca nawet na ławce rezerwowych VfL Wolfsburg w meczu Pucharu Niemiec. Felix Magath odesłał Polaka do drużyny czwartoligowych rezerw. Uznał, że jego poziom nie jest wciąż wystarczający na wymagania stawiane piłkarzom Bundesligi.
Polak nie uczestniczył w kompromitacji "Wilków", które uległy czwartoligowcowi Red Bull Lipsk w I rundzie Pucharu Niemiec i pożegnały się z rozgrywkami. Klich tymczasem musi przełknąć gorzką pigułkę. Tymczasowo znalazł się w rezerwach klubu, występujących w Regionalliga Nord. Podobny los spotkał innych młodych graczy VfL.
Jak to argumentował Magath? - Porozmawiałem z młodymi piłkarzami w mojej drużynie. Uznaliśmy razem, że Bundesliga będzie zbyt dużym przeskokiem. Stąd decyzja, że pierwsze miesiące będą występować w IV lidze. Podobnie będzie z Mateuszem Klichem, którego rytm gry nie jest jeszcze wystarczający na pierwszą ligę. Dlatego weekend spędzi w rezerwach - powiedział szkoleniowiec.
Wcześniej Magath zwracał uwagę, że Klich musi poprawić się pod względem fizycznym, żeby mógł liczyć na grę. Tymczasem miejsce Polaka w kadrze zajął 20-latek z Wenezueli, Yohandry Orozco, który był graczem Wenezueli podczas Copa America. On występuje na tej samej pozycji co Polak - ofensywnego pomocnika. Na razie Klich może skupić się na meczu z Berliner AK 07, z którym drużyna rezerw spotka się w sobotę.
futbolnews.pl














