Niemiecki rencista Jacek Krzynówek w Sopocie

Słuch o nim zaginął rok temu. Ówczesny klub Jacka Krzynówka (35 l.) - Hannover 96, ogłosił, że piłkarz zakończył karierę. Polak początkowo dementował tę informację, chciał dalej grać. Niestety, nie wytrzymało cztery razy operowane kolano.

 

- Po dwóch artroskopiach w Berlinie i wycięciu łękotki zaczęły się poważne problemy - wspominał Krzynówek w jednym z wywiadów.

 

"Krzynek" próbował jeszcze walczyć, poddawał się rehabilitacji, ale lekarze ostrzegali go, że dalsza gra w piłkę byłaby ryzykowna, sugerowali przejście na niemiecką rentę, na którą zasłużył przez 11 lat pracy u naszych zachodnich sąsiadów. Jacek ich posłuchał.

 

Teraz - jak wielu innych niemieckich rencistów - Krzynówek przebywa z rodziną na urlopie w Sopocie. Na nowo odkrywa uroki życia rodzinnego, spacerując po popularnym "monciaku". Wrócił do Polski i jest w trakcie budowy domu w Chrzanowicach, gdzie zaczynał piłkarską karierę.

 

Kibice zapamiętają Krzynówka jako niezmordowanego, walecznego pomocnika. 96-krotny reprezentant Polski strzelił dla kadry wiele ważnych goli. Jego bramkami w Lidze Mistrzów, z Realem Madryt i Romą, zachwycał się świat.

 

Panie Jacku, dziękujemy za te piękne chwile.

 

Super Express