Borussia ma opcję awaryjną, jeżeli...
Borussia ma opcję awaryjną, jeżeli nie uda jej się kupić Stilicia.
Borussia Moenchengladbach chce sprowadzić Semira Stilicia, ale musi uzbierać fundusze na transfer pomocnika Lecha Poznań. Niemiecki zespół będzie monitorował postępy Japończyka Yukiego Otsu na wypadek, jeżeli nie udałoby im się kupić zawodnika Kolejorza.
21-letni Otsu ostatnio przebywał w klubie na testach. Lucien Favre stwierdził, że po kilku dniach nie jest w stanie ocenić, czy ofensywny pomocnik jest lepszy od piłkarzy, których obecnie ma w klubie i odesłał piłkarza do Japonii. Klub jednak będzie mu się przyglądał.
- Yuki i Asmir Kajević (drugi z testowanych zawodników - przyp. red.) zostawili po sobie dobre wrażenie. Będziemy monitorować ich występy - zapowiedział Max Eberl, dyrektor sportowy Borussii.
Zakup Japończyka kosztowałby niemiecki klub znacznie mniej niż sprowadzenie Stilicia. 21-latek wyceniany jest na 500 tysięcy euro, podczas gdy za pomocnika Lecha zespół musiałby zapłacić około 1,5 miliona euro.
futbolnews.pl














