Klopp: jeśli Piszczek przyjdzie do mnie z taką...

Klopp: jeśli Piszczek przyjdzie do mnie z taką prośbą, powiem mu, że chyba zgłupiał.

 

Łukasz Piszczek to w tej chwili jeden z najlepszych na naszym kontynencie zawodników grających na prawej obronie. Jeśli wszyscy kadrowicze zrobiliby taki postęp jak Łukasz Piszczek, to za rok walczylibyśmy o mistrzostwo Europy.

 

Jeszcze rok temu jego przejście do Borussii Dortmund było niemałą sensacją. W zespole BVB miał być jedynie zmiennikiem Patricka Owomoyeli i od czasu do czasu grać w podstawowym składzie.

 

W ostatnich miesiącach jednak zrobił taki postęp, że dziennikarze magazynu "Kicker" uznali go za najlepszego bocznego obrońcę w Bundeslidze. A jeszcze rok wcześniej Łukasza Piszczka traktowali jedynie jako uzupełnienie składu. Zresztą nawet trener Borussii Juergen Klopp oraz dyrektor sportowy Michael Zorc bardzo ostrożnie oceniali jego szanse w rywalizacji z Owomoyelą.


– Łukasz jest niezłym bocznym obrońcą, ale musi się jeszcze podszkolić taktycznie – mówił w sierpniu ubiegłego roku trener Klopp w wywiadzie dla naszej gazety.

 

Raptem pół roku później o prawym obrońcy wypowiadał się już zdecydowanie inaczej. – Łukasz często jest za szybki, co oczywiście nie jest zarzutem, i mamy wtedy problemy, żeby za nim nadążyć i jeszcze dobrze się ustawić w polu karnym. To niesamowite, jak on się rozwinął w tym sezonie! Jeśli do mnie przyjdzie i stwierdzi, że chce znowu zostać napastnikiem, to mu powiem, że po prostu zgłupiał – mówił nam trener aktualnego mistrza Niemiec.

 

Przegląd Sportowy