Peszko blisko transferu do Eintrachtu Frankfurt
Franciszek Smuda ostrzegł Sławomira Peszkę, że ten może mieć poważne problemy z powołaniem na Euro 2012, jeśli w najbliższym sezonie wybierze grę w 2.Bundeslidze. Nie zrobiło to na nim wrażenia. Trener Eintrachtu liczy, że już w najbliższym tygodniu Polak zostanie graczem spadkowicza.
- Na początku przyszłego tygodnia chcemy sfinalizować ten transfer. Jestem dobrej myśli i wierzę, że wszystko pójdzie dobrze - mówi Bruno Hübner, menedżer drugoligowca. Tymczasem Andrzej Grajewski, menedżer gracza, przyznał wcześniej, że rozmowy z klubem były bardzo konkretne i tylko teraz pora na decyzję zawodnika. Wydaje się, że sam piłkarz jest bliski przenosin.
- To nonsens, żeby miał grać w Eintrachcie lub jakimkolwiek innym klubie drugoligowym. Musi zostać w Kolonii i zdobywać doświadczenie w 1.Bundeslidze. Jeśli jednak zdecyduje się na taki krok, jego powołanie na Euro 2012 będzie poważnie zagrożone - tak komentował Franciszek Smuda perspektywę przenosin Polaka z 1. do 2.Bundesligi. Tymczasem Eintracht liczy na natychmiastowy powrót w szeregi najlepszych. Przyjście Peszki sprawi, że odejście Patricka Ochsa do VfL Wolfsburg nie osłabi drużyny, a Polak wypełni lukę na prawej stronie pomocy.
Klub z Frankfurtu będzie musiał zapłacić za gracza 800 tysięcy euro. 1.FC Koeln nie porozumiało się z piłkarzem w sprawie warunków nowej umowy i potencjalny kontrahent może skorzystać ze specjalnej klauzuli w kontrakcie.
futbolnews.pl














