Sławomir Peszko i Adam Matuszczyk...
Sławomir Peszko i Adam Matuszczyk świętowali utrzymanie do białego rana.
O 5:30 nad ranem Sławomir Peszko jako jeden z ostatnich udał się w kierunku domu. Adam Matuszczyk całą noc przetańczył w dyskotece. Jak przyznają zawodnicy 1.FC Koeln, to świętowanie po wywalczeniu utrzymania należało im się...
Piwo czekało na piłkarzy już w szatni. Później towarzyszyło im w drodze autokarem z Frankfurtu do Kolonii. Christian Eichner przyznał, że wszystkim towarzyszyła ulga, ale zarazem ogromna radość. Jeszcze po rundzie jesiennej zespół był pewniakiem do spadku.
Po wesołym powrocie do miasta, piłkarze w małych grupkach poszli do restauracji. Po kolacji o północy wszyscy spotkali się w dyskotece "Ivory". Całej grupie przewodził Lukas Podolski, który był w świetnym nastroju, mimo że jako jeden z nielicznych nie pił alkoholu. Na głównym zdjęciu opublikowanym w niemieckiej prasie "Poldi" oraz Michael Rensing i Sławomir Peszko pozują z kciukami do góry - impreza naprawdę się udała.
O drugiej w nocy niektórzy piłkarze jak Adam Matuszczyk oraz Petit i Geromel zmienili dyskotekę i przenieśli się do "Diamonds". Jak podkreśla "Bild", gracze nie oszczędzali się na parkiecie.
O 5:30 piłkarze zaczęli przemieszczać się do domów. Jednym z ostatnich był Peszko, który postanowił się posilić przed odejściem. Na jednym ze zdjęć widać, jak Peszko nie do końca z zaleceniami dietetyków sportowych zjada kebaba. Ale tym tego dnia najważniejsza była radość po utrzymaniu...
futbolnews.pl














