Rene Adler przełożył negocjacje, bo chce do MU?

Bramkarz reprezentacji Niemiec i Bayeru Leverkusen - Rene Adler - odłożył negocjacje warunków nowej umowy z Aptekarzami do kwietnia. Niemieckie media już teraz zastanawiają się więc, czy aby nie jest to sygnał informujący o chęci odejścia Adlera z Leverkusen.

 

Media przypominają, że aktualna umowa bramkarza z Bayerem ważna jest jeszcze przez następne dwa lata. Kierownictwo klubu zaproponowało mu jednak wcześniejsze przedłużenie kontraktu. Adler nie skorzystał jak na razie z oferty i przesunął negocjacje o kilka miesięcy. Niemiecki "Bild" zastanawia się więc, czy reprezentant Niemiec nie myśli o odejściu. 25-letni zawodnik ma bowiem w umowie dość specyficzną klauzulę mówiącą o tym, że może odejść do... Manchesteru United za 12 milionów euro. - Powszechnie wiadomo, że Manchester United to moja ulubiona drużyna, więc dlatego właśnie taka klauzula została wpisana w kontrakt - powiedział sam Adler.

 

Czy można się więc spodziewać, że w najbliższym czasie Adler wyjedzie na Wyspy rywalizować o miejsce w pierwszym składzie z Tomaszem Kuszczakiem? Ostatnimi czasy polski bramkarz znów dostaje więcej szans na występy w pierwszej jedenastce. Niektórzy mówią, że jest to celowa zagrywka Fergusona. Narzekający na brak gry piłkarz w okolicach okienka transferowego wstawiany jest częściej do składu, aby zmącić mu myśli o ewentualnym odejściu.

 

futbol.pl