Co nas czeka w styczniowym okienku transferowym?

Pierwszy dzień nowego roku to także pierwszy dzień zimowego okna transferowego w Europie. Kto będzie kupował? Kto postanowił zaoszczędzić? Czeka nas spokojny styczeń czy raczej możemy spodziewać się jakiegoś megatransferu? Oto przegląd prawdopodobnych ruchów transferowych w pięciu najlepszych ligach Europy.

 

W Anglii kupował i sprzedawał będzie głównie bajecznie bogaty Manchester City. Największym wydarzeniem jest zdecydowanie transfer Edina Dżeko - król strzelców piłkarskiej Bundesligi ma kosztować 40 mln euro. Manchester City chce, by zadebiutował już w meczu z Arsenalem. Nowy napastnik w klubie oznacza jeszcze czarniejszą przyszłość dla Emmanuela Adebayora i Roque Santa Cruza. Obaj najprawdopodobniej zostaną wypożyczeni.

 

Arsenal i Manchester raczej nie uszczuplą portfeli. Tak Arsene Wenger jak i Alex Ferguson nie są znani z rozrzutności, a że klubów nie dopadła plaga kontuzji, nie spodziewamy się pektakularnych ruchów.

 

Brytyjskie media przewidują, że aktywna będzie za to Chelsea. Carlo Ancelotti poszukuje wzmocnień, a wysoko na jego liście życzeń są Robbie Keane (najpewniej w zimowym okienku odejdzie definitywnie z Tottenhamu) oraz Luka Modrić. Tottenham nie chce jednak słyszeć o sprzedaży chorwackiego pomocnika.

 

Znajdujący się w fatalnej formie Liverpool musi być aktywny na rynku transferowym, ale właściciele nie są skłonni wyłożyć kwoty, która pozwoliłaby na sprowadzenie dużego nazwiska.

 

sport.pl