Transfer Peszki do Koeln komplikuje się
Sławomir Peszko w ostatnich dniach przebywał w Kolonii. Polak przechodził testy medyczne i negocjował kontrakt. Sprawa jego transferu się komplikuje - wszystko wskazuje, że to piłkarz będzie musiał "wykupić się" z Kolejorza.
Według gazety "Express" Peszko negocjował kontrakt, który miałby obowiązywać do końca sezonu. Zawarta by w nim była opcja przedłużenia. Piłkarz chce się w ten sposób zabezpieczyć przed ewentualnym spadkiem Kolonii z 1.Bundesligi.
Jak informuje "Polska - The Times", klauzula zawarta w kontrakcie Peszki wynosi 425 tysięcy euro, ale tę kwotę musi zapłacić sam zawodnik i to do końca obecnego roku. Pomocnik Lecha ma mało czasu, ale liczy, że mu się uda do tego doprowadzić. Chce wziąć pożyczkę, którą potem spłaci za niego niemiecki klub.
Peszko trafił do Koeln, ponieważ znalazł się na szczycie listy życzeń trenera Franka Schaefera, który chce wzmocnić prawą pomoc. Nie bez znaczenia była także obecność Adama Matuszczyka i Lukasa Podolskiego, dzięki czemu proces aklimatyzacji będzie krótszy.
Kolejnym zakupem Kolonii ma być Christian Eichner (Hoffenheim), ale do gry o niego włączyła się Borussia Moenchengladbach. Z kolei klub prawdopodobnie opuści Daniel Brosinski.
Po rundzie jesiennej FC Koeln zajmuje 16. miejsce, które sprawia, że na koniec sezonu zespół musiałby grać o utrzymanie. Dystans do bezpiecznej pozycji wynosi dwa punkty.
futbolnews.pl














