W Hanowerze pamiętają o tragicznie zmarłym Robercie Enke
W kameralnej, prywatnej uroczystości bez kamer i mediów trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec Joachim Loew oraz przedstawiciele federacji i Hannoveru 96 uczcili pierwszą rocznicę samobójczej śmierci bramkarza Roberta Enke.
W kameralnej, prywatnej uroczystości bez kamer i mediów trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec Joachim Loew oraz przedstawiciele federacji i Hannoveru 96 uczcili pierwszą rocznicę samobójczej śmierci bramkarza Roberta Enke.
Wdowie Teresie, która prosiła o uszanowanie prywatności, towarzyszyli na cmentarzu pod Hanowerem m.in. prezydent federacji Theo Zwanziger, menadżer kadry Oliver Bierhoff oraz prezydent klubu Martin Kind.
O tragicznie zmarłym bramkarzu pamiętali też fani. Od wczesnych godzin porannych kibice gromadzili się przed stadionem Hannoveru 96 i w specjalnie postawionym namiocie dokonywali wpisów do księgi pamiątkowej.
Po południu ponad 1000 osób wzięło udział w cichym marszu, który zakończył się pod stadionem. Przed rokiem, po śmierci bramkarza, z centrum pod stadion przeszło ponad 30 tys. osób.
Władze miasta planują, by ulicę, przy której klub ma siedzibę, przemianowano na Robert-Enke-Strasse.
Bramkarz reprezentacji i Hannoveru 96 z powodu długotrwałej depresji 10 listopada 2009 roku rzucił się pod pociąg.
sports.pl














