"Transfer do Wolfsburga? Daję 90 procent szans"

Wcale nie uważam, że musiałbym w Wolfsburgu grzać ławę. Po rozmowie z Hoenessem tylko utwierdziłem się w takim przekonaniu - mówi Sławomir Peszko, pomocnik reprezentacji Polski i Lecha Poznań.

 

Mamy informację, że podczas zgrupowania w Austrii odwiedził pana menedżer Wolfsburga Dieter Hoeness. Czy to prawda?

 

Tak, przyjechał się ze mną spotkać. Chciał chwilę porozmawiać o mojej ewentualnej przyszłości w Wolfsburgu. Taka niezobowiązująca rozmowa.

 

Dwa tygodnie temu słyszeliśmy od pana, że akurat transfer do Wolfsburga jest nieaktualny na dziewięćdziesiąt procent.

 

Wówczas mówiłem szczerze, jak widzę możliwość takiego transferu. Ale wiele się zmieniło i te proporcje można odwrócić.

 

Czyli na dziewięćdziesiąt procent odejdzie pan do Wolsfburga?

 

Jeżeli rzeczywiście gdzieś pójdę, to Wolfsburg nagle stał się bardzo poważną opcją. Myślę, że najpoważniejszą.

 

Właśnie Dieter Hoeness dokonał takiego cudu w pana prognozach?

Skoro osobiście pofatygował się na rozmowę ze mną do Austrii, to wyraźnie dał znak, że dla Wolfsburga dużo znaczę.

 

Właściciel Lecha Jacek Rutkowski w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" ocenił, że w Wolfsburgu byłby pan tylko rezerwowym.

 

Szanuję jego zdanie, lecz wcale nie uważam, że musiałbym tam grzać ławę. Po rozmowie z Hoenessem tylko utwierdziłem się w takim przekonaniu. Oczywiście nie dał mi gwarancji grania, jednak mnie wystarczy zapewnienie, że dostanę poważną szansę. Jestem w stanie ją wykorzystać nawet w tak mocnym klubie jak Wolfsburg.

 

Oferta z Panathinaikosu Ateny jest już nieaktualna?

 

Z wielkim zdziwieniem czytałem w internecie, że jestem już jedną nogą w tym klubie.

 

 Przegląd Sportowy