Michael Gabriel: współpraca z kibicami daje efekty
W 1981 roku w Bremie powstał pierwszy w Niemczech program mający na celu edukację kibiców piłki nożnej. Po ponad 30 latach od jego wdrożenia sytuacja na stadionach radykalnie się poprawiła.
"Partnerami w realizacji zadań były samorządy terytorialne, siły porządkowe, władze piłkarskie oraz dzieci i młodzież, szczególnie ta napotykająca na problemy w procesie edukacji. Wielu młodych ludzi przerywało naukę, nie miało stałego zajęcia, a swoje emocje z tym związane wyładowywało przed i na stadionach" - powiedział PAP jeden z koordynatorów programu "Fan-Projekte" z Frankfurtu nad Menem Michael Gabriel, który uczestniczył międzynarodowych warsztatach "Kibice w swoim mieście" w Warszawie.
Jednym z pierwszych klubów Bundesligi, który przystąpił do realizacji programu współpracy z kibicami był w 1982 roku Hamburger SV. Włączył się w kontynuację programu zainicjowanego rok wcześniej w Bremie. Obecnie stowarzyszenie fanów klubu z Hamburga liczy ponad 60 tysięcy członków. Aby docenić partnerstwo kibiców i dać im możliwość w decydowaniu o najważniejszych sprawach, w zarządzie HSV zasiada ich przedstawiciel.
Pomocną okazała się współpraca wszystkich stron - samorządów, policji oraz Niemieckiego Związku Piłkarskiego (DFB) z organizacją Jugendwerke opiekującą się młodzieżą. Zajęcia propagujące kulturalne zachowanie i zasady fair play odbywają się w niemieckich szkołach, a podstawę dla nich stworzył opracowany w 1993 roku program "Sport i bezpieczeństwo".
Częste są wizyty psychologów i socjologów w placówkach oświatowych. Starają się oni docierać przede wszystkim do uczniów mających kłopoty w nauce. Stworzono dla nich specjalny projekt "Nauka na stadionie". Przykładem może być klub Borussia Dortmund, który udostępnia swoje obiekty na zajęcia szkolne z udziałem piłkarskich idoli.
Dotąd w Niemczech zrealizowano 47 projektów, m.in. w Augsburgu, Bremie, Dreźnie, Duesseldorfie, Halle, Lipsku, Moguncji, Saarbruecken, Jenie i Berlinie.
"Można dziś mówić o bezpiecznych stadionach i przyjaznym zachowaniu sił porządkowych, które zrozumiały, że często rezygnacja z demonstracji siły wobec fanów może przynieść korzyści w zapewnieniu bezpieczeństwa" - powiedział Michael Gabriel.
PAP














