Kuba Błaszczykowski: Dzięki mnie Niemcy stawiają na Polaków
Pokazał Niemcom, że Polak potrafi. Po dwóch świetnych sezonach Jakuba Błaszczykowskiego (25 l.) w Borussii klub z Dortmundu sięgnął po Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego. - Dla mnie to miłe potwierdzenie tego, że się sprawdziłem - nie ukrywa lider naszej reprezentacji.
"Super Express": - Władze Borussii zdradziły, że rozmawiały z tobą o Robercie Lewandowskim? Co im powiedziałeś?
Jakub Błaszczykowski: - Borussia zanim kogoś kupi, obserwuje go co najmniej przez rok, więc w Dortmundzie doskonale wiedzieli, co Robert potrafi i nie musiałem go reklamować. Wypytywali mnie za to, jakim człowiekiem "Lewy" jest poza boiskiem.
Lewandowski też pytał się ciebie o zdanie. Namówiłeś go do przyjścia do Borussii?
To nie jest tak, że go przekonywałem. To jest jego życie, jego kariera i jego decyzja. Ja tylko opowiedziałem mu dokładnie, jak w Borussii jest.
Borussia niemal do końca walczyła o Ligę Mistrzów. Piąte miejsce to sukces czy pozostał niedosyt?
Jeżeli spojrzymy na potencjały drużyn i na to, co sobie zakładaliśmy przed sezonem, to trudno nie być zadowolonym. Zaskoczyliśmy wielu fachowców i teraz chcemy iść za ciosem. Borussia jest bardzo aktywna na rynku transferowym, więc wygląda na to, że powinniśmy być jeszcze mocniejsi.
Aż dwa wzmocnienia to Polacy...
Przyznam, że odczuwam sporą satysfakcję, bo to, że Borussia sięgnęła po dwóch Polaków, jest dla mnie miłym potwierdzeniem, że się w Dortmundzie sprawdziłem. Mam wrażenie, że swoją dobrą grą przekonałem Niemców, że warto na nas stawiać. I Łukasz Piszczek, i Robert Lewandowski mają duże umiejętności i myślę, że na nich też się nie zawiodą.
Jak ocenisz swoją grę w minionym sezonie Bundesligi?
Wiem, że wszyscy oceniają moją formę, patrząc na poprzedni sezon, który był w moim wykonaniu super. Teraz też grałem dobrze, choć przyznaję, że za dużo było też tych słabszych spotkań, kiedy po kilku świetnych występach łapałem mały dołek.
Statystycznie wypadłeś gorzej. Poprzedni sezon - 3 gole i 6 asyst. Ten sezon - 1 gol i 4 asysty.
Jedna bramka to faktycznie trochę mało. A co do asyst? Ja naprawdę dużo podawałem, ale miałem pecha, bo koledzy często marnowali moje dogrania. Nawet śmiałem się z Lucasem Barriosem (najlepszy snajper Borussii - red.), że coś nie ma do mnie szczęścia. Podania innych wykorzystywał częściej.
A może grało ci się trudniej, bo w tym sezonie rywale wiedzieli już, że na tego Polaka z Borussii trzeba bardzo uważać?
Może coś w tym jest. Od pewnego czasu w praktycznie każdym meczu mam podwójną opiekę. Jak tylko się rozpędzę, zaraz doskakuje do mnie dwóch rywali.
Trener Borussii, Jurgen Klopp, skarży się, że rywale brutalnie cię faulują, bo nie potrafią cię inaczej zatrzymać.
Piłka nożna to nie jest balet, to sport dla twardych facetów. Tak już jest, że jeśli nie mogą cię zatrzymać zgodnie z przepisami, to sięgną po inne metody. Na pewno nie będę się nad sobą z tego powodu użalał.
Jakub Błaszczykowski w Bundeslidze: dwa sezony, 4 gole
Sezon 2008/09 - 27 meczów, 3 gole, 6 asyst, średnia ocen "Kickera": 3,34 (skala od 1 - klasa światowa do 6 - poniżej krytyki)
Sezon 2009/10 - 32 mecze, 1 gol, 4 asysty, średnia ocen "Kickera": 3,52
Super Express














