Kamiński nie zwalnia w Bundeslidze. Znów pomógł drużynie

Kamiński nie zwalnia w Bundeslidze. Znów pomógł drużynie

1.FC Koeln wywalczyło remis 1:1 na terenie FC St. Pauli. Jakub Kamiński przebudził się w samej końcówce i to właśnie po jego akcji sędzia podyktował rzut karny.

Po stronie gospodarzy od pierwszej minuty zagrał Arkadiusz Pyrka, natomiast Adam Dźwigała znalazł się na ławce rezerwowych. Z kolei w "jedenastce" 1.FC Koeln nie mogło zabraknąć Jakuba Kamińskiego.

Pierwsza bramka w piątkowym starciu padła dopiero w 69. minucie, kiedy FC St. Pauli objęło prowadzenie. Hauke Wahl zgrał futbolówkę w kierunku Karola Metsa, a ten strzałem głową posłał ją do siatki.

W 83. minucie Kamiński napędził atak przyjezdnych. Skrzydłowy wpadł w pole karne, a następnie został zahaczony przez wspomnianego wcześniej Metsa. Początkowo arbiter wstrzymał się z decyzją.

Matthias Joellenbeck udał się do monitora, by przeanalizować kontrowersyjną sytuację. Ostatecznie sędzia główny dopatrzył się faulu na Kamińskim i wskazał na wapno.

Cztery minuty przed upływem regulaminowego czasu gry piłkę na 11. metrze ustawił sobie Luca Waldschmidt. Napastnik swoim strzałem zmylił bramkarza, ustalając wynik meczu 30. kolejki Bundesligi na 1:1.

Był to kolejny pozytywny występ Kamińskiego w tym sezonie. Reprezentant Polski wcześniej zgromadził siedem goli i cztery asysty w lidze niemieckiej.

FC St. Pauli - 1.FC Koeln 1:1 (0:0)
1:0 - Karol Mets 69'
1:1 - Luca Waldschmidt (k.) 86'

źródło: wp.pl