Wstrząsy w drugiej połowie der Klassikera. Padał gol za golem

Wymiana ciosów w prestiżowym meczu w Bundeslidze. Prowadziła Borussia Dortmund, miał przewagę Bayern Monachium, ale przed ostatnimi minutami był remis. Decydujące uderzenie na 3:2 zadał Bayern w 87. minucie.
orussia Dortmund była gospodarzem prestiżowego der Klassikera. Przystąpiła do niego po wstydliwym pożegnaniu z Ligą Mistrzów. Borussia odpadła z europejskiego pucharu z powodu porażki 1:4 z Atalantą mimo wcześniejszego zwycięstwa 2:0 u siebie. Okazja do rehabilitacji była ciekawa, ponieważ kolejnym przeciwnikiem był Bayern Monachium. Mistrz Niemiec był zdecydowanym liderem Bundesligi 11 punktów przed Borussią.
O wyniku pierwszej połowy spotkania decydowała bramka Nico Schlotterbecka w 26. minucie. Była ona małym zaskoczeniem, ponieważ początek meczu należał do Bayernu, a gospodarze wyglądali na ostrożnych. Potrafili jednak zadać cios w odpowiednim momencie zza podwójnej gardy.
Po stracie gola przez Bayern piłka sunęła głównie po połowie zespołu z Dortmundu. Goście jednak nieco spanikowali po oberwaniu ciosu od przeciwnika i częstotliwość ich sytuacji podbramkowych spadła.
Problemem Borussii była wymuszona zmiana za kapitana zespołu. Ramy Bensebaini zastąpił Emrego Cana, który kilkakrotnie sygnalizował problem ze zdrowiem.
Bayern miał drugą połowę na odwrócenie niekorzystnego wyniku. W 54. minucie padła bramka na 1:1, a cieszył się niezawodny Harry Kane. Anglik nie miał trudnego zadania i skierował piłkę z bliska do siatki po pomysłowym podaniu zza pola karnego oraz zgraniu Serge'a Gnabry'ego.
Rywalizacja rozpoczęła się na swój sposób od początku, a dobrych szans na strzelenie gola nie wykorzystali Yan Couto i Michael Olise. Na bohatera meczu wyrastał Harry Kane, który w 70. minucie dał prowadzenie 2:1 gościom po odwróceniu wyniku. Superstrzelec Bayernu pokonał Gregora Kobela z rzutu karnego za faul na Josipie Stanisiciu.
W Dortmundzie zapanował ogromny smutek, ale Borussia zdążyła częściowo naprawić popełnione błędy. W atrakcyjnym starciu padła także bramka na 2:2. W 83. minucie Daniel Svensson huknął z woleja prosto do bramki Jonasa Ubriga po dośrodkowaniu Marcela Sabitzera.
Koniec mocnych wrażeń? Absolutnie nie. Teraz rozdrażniony i postawiony pod ścianą został Bayern i w 87. minucie odzyskał prowadzenie. Joshua Kimmich strzelił gola na 3:2, odzyskując piłkę po zablokowanym dośrodkowaniu Michaela Olise. Jego uderzenie było dokładne i spowodowało lądowanie futbolówki tuż przy słupku w bramce Borussii. Zarazem rozstrzygnęło widowisko.
Borussia Dortmund - Bayern Monachium 2:3 (1:0)
1:0 - Nico Schlotterbeck 26'
1:1 - Harry Kane 54'
1:2 - Harry Kane (k.) 70'
2:2 - Daniel Svensson 84'
2:3 - Joshua Kimmich 87'
Składy:
Borussia: Gregor Kobel - Emre Can (45' Rami Bensebaini), Nico Schlotterbeck, Waldemar Anton - Yan Couto, Marcel Sabitzer, Felix Nmecha (74' Samuele Inacio), Daniel Svensson - Karim Adeyemi, Maximilian Beier (75' Jobe Bellingham) - Fabio Silva (67' Serhou Guirassy)
Bayern: Jonas Ubrig - Konrad Laimer (90' Tom Bischof), Dayot Upamecano, Jonathan Tah, Josip Stanisić - Joshua Kimmich (90' Leon Goretzka), Aleksandar Pavlović - Michael Olise (90' Kim Min-Jae), Serge Gnabry (61' Jamal Musiala), Luis Diaz - Harry Kane
Żółta kartka: Schlotterbeck (Borussia)
Sędzia: Sven Jablonski
źródło: wp.pl














