Bayern nie zatrzymuje się

Bayern nie zatrzymuje się

Grający przez większą część meczu w przewadze Bayern potrzebował w wyjazdowej potyczce z Borussią M'gladbach ponad godziny, aby otworzyć wynik. Ostatecznie Bawarczycy wygrali 3:0.

Bayern Monachium, który do tej pory wygrał wszystkie mecze w sezonie, od pierwszego gwizdka przejął inicjatywę. Już w 1. minucie bliski otwarcia wyniku był Luis Díaz, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Borussii. Kolumbijczyk nieznacznie chybił.

Monachijczycy przeważali w posiadaniu piłki i często gościli pod polem karnym rywala, ale Borussia skutecznie się broniła. Gospodarze przed spotkaniem zamykali tabelę, nie doczekali się jeszcze zwycięstwa.

Po kwadransie miejscowi mieli problem. Jens Castrop ostro zaatakował rywala i obejrzał żółtą kartkę. Po chwili sędzia został jednak wezwany do monitora VAR. Po analizie sytuacji zmienił decyzję i pokazał zawodnikowi Borussii czerwoną kartkę.

W końcówce 1. części Bawarczycy zdecydowanie zaatakowali. Najlepszą okazję w końcówce połowy zmarnował Harry Kane. W 42. minucie Anglik uderzył z ok. 12 metrów, ale nie trafił czysto w piłkę i bramkarz pewnie interweniował. Z kolei w doliczonym czasie gry Tom Bischof mocno uderzył, bramkarz piłkę złapał.

Po zmianie stron goście mogli w końcu pokonać Moritza Nicolasa w 50. minucie. Bramkarz odbił strzały Michaela Olise najpierw prawą, a następnie lewą nogą. Wydawało się, że dwanaście minut później goście dopięli swego. Luis Diaz zagrał do Harrego Kane'a, który trafił do bramki. Okazało się, że ze spalonego.

W 64. minucie mistrzowie Niemiec w końcu zadali cios. Serge Gnabry w polu karnym zagrał do Joshuy Kimmicha, który strzałem z pola karnego uderzył przy słupku do bramki. Po emocjach było po pięciu minutach. Olise zagrał do Raphaela Guerreiro, który w sytuacji sam na sam trafił do bramki.

Przegrywając dwoma golami starali się coś zdziałać gospodarze, ale brakowało im zdecydowania pod bramką Bawarczyków. W 72. minucie, po analizie VAR, sędzia podyktował dla gospodarzy rzut karny. Do piłki podszedł Kevin Stoeger, ale trafił w słupek.

Borussia przestała wierzyć w możliwość powrotu do gry, a w 81. minucie goście trafili po raz trzeci. Utalentowany Lennart Karl kapitalnie uderzył z dystansu, w samo okienko.

Bayern dowiózł trzybramkowe prowadzenie i w Bundeslidze wciąż jest nie do zatrzymania.

Borussia M'gladbach - Bayern Monachium 0:3 (0:0)
0:1 - Joshua Kimmich 64'
0:2 - Raphael Guerreiro 69'
0:3 - Lennart Karl 81

W 75. minucie Kevin Stoeger (Borussia) nie wykorzystał rzutu karnego (trafił w słupek).

Składy:

Borussia M'gladbach: Moritz Nicolas - Jens Castrop, Nico Elvedi, Luca Netz (75' Lukas Ullrich), Kevin Diks - Philipp Sander, Yannik Engelhardt - Franck Honorat (75' Joe Scally), Kevin Stoeger (84' Giovanni Reyna), Rocco Reitz (84' Oscar Fraulo) - Haris Tabakovic (62' Shuto Machino).

Bayern Monachium: Jonas Urbig - Sacha Boey (46' Raphael Guerreiro), Dayot Upamecano (46' Konrad Laimer), Kim Min-jae, Tom Bischof (82' Josip Stanisić) -Joshua Kimmich, Leon Goretzka - Michael Olise, Harry Kane, Luis Diaz (76' Lennart Karl) - Nicolas Jackson (59' Serge Gnabry).

Żółte kartki: Upamecano, Diaz, Bischof (Bayern).

Czerwona kartka: Castrop (Borussia) /za brutalny faul, 19'/.

Sędzia: Sascha Stegemann.

 

źródło: wp.pl