Bochum bliżej utrzymania. Prawie roztrwonili przewagę

VfL Bochum zrobiło duży krok w kierunku utrzymania w Bundeslidze. Drużyna ta pokonała TSG 1899 Hoffenheim 3:2. Gospodarze prowadzili już trzema bramkami, ale przyjezdni sprawili, że w końcówce emocji nie zabrakło.
W końcówce sezonu ma jeszcze o co walczyć ekipa VfL Bochum. Zespołowi temu zajrzał w oczy spadek z Bundesligi, co dla tak zasłużonego klubu byłoby katastrofą. Dlatego w starciu z TSG 1899 Hoffenheim miejscowi nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów. Zwłaszcza że rywalom pozostała już tylko walka o prestiż.
Od pierwszego gwizdka aktywniejsi w ofensywie byli gracze z Bochum. Miejscowi szukali swoich szans w ataku i w 34. minucie dopięli swego. VfL prowadzenie dał Kevin Stoger. Na tym piłkarze gospodarzy nie zamierzali się zatrzymywać. Wszak każdy stracony punkt mógł ich w końcowym rozrachunku dużo kosztować.
Hoffenheim w ataku praktycznie nie istniało. W pierwszej części gry nie oddało żadnego celnego strzału. Pod polem karnym rywali gościom brakowało pomysłu na zakończenie akcji. Za to Bochum w doliczonym czasie tej części gry zadało kolejny cios, a to za sprawą Felixa Passlacka.
Gościom nie pomogły zmiany, jakich w przerwie dokonał ich trener. Bochum wciąż atakowało i powiększało swoją przewagę. W 64. minucie było już 3:0 dla gospodarzy, a znów ich bohaterem był Kevin Stoger.
Gdy wydawało się, że miejscowym nic nie jest w stanie odebrać zwycięstwa, do akcji wkroczył Andrej Kramarić. Lider Hoffenheim znów dał o sobie znać i błysnął formą. Pokonał bramkarza rywali w 73. i 84. minucie. Tym samym dał gościom nadzieję na wywiezienie choćby punktu z Bochum. Miejscowi w końcówce jednak obronili korzystny wynik i zrobili duży krok w kierunku utrzymania w Bundeslidze.
VfL Bochum - TSG 1899 Hoffenheim 3:2 (1:0)
1:0 - Kevin Stoger 34'
2:0 - Felix Passlack 45+2'
3:0 - Kevin Stoger 64'
3:1 - Andrej Kramarić 73'
3:2 - Andrej Kramarić 84'
źródło: wp.pl














