W Leverkusen napisała się historia. To już koniec hegemonii Bayernu

Bayer 04 Leverkusen już oficjalnie zdetronizował Bayern Monachium w Bundeslidze. Ekipa Xabiego Alonso zagrała jak na mistrza przystało i pokonała Werder Brema 5:0. To było znakomite podsumowanie sezonu.
Już przed pierwszym gwizdkiem na BayArena kibice byli pewni swego i hucznie świętowali. Od samego początku gospodarze zdominowali Werder Brema.
Pierwszą szansę miał Piero Hincapie po płaskim dośrodkowaniu z prawej strony boiska. W klarownej sytuacji defensor trafił wprost w interweniującego bramkarza.
Później Julian Malatini ewidentnie zahaczył w polu karnym Jonasa Hofmanna, powodując jego upadek. Dopiero po kilkuminutowej przerwie i analizie VAR sędzia dopatrzył się przewinienia, a następnie wskazał na wapno.
Do rzutu karnego podszedł niezawodny Victor Boniface. Skuteczny napastnik oddał mocny strzał w prawą stronę i choć Michael Zetterer wyczuł jego intencje, to nie był w stanie odbić piłki.
W kolejnych minutach bremeńczycy rozpaczliwie odpierali ataki "Aptekarzy". Defensywa Werderu zatrzymała Granita Xhakę, Hincapie i Jonathana Taha.
Bardzo bliski celu był Amine Adli. Marokańczyk wywołał spore zamieszanie swoim uderzeniem, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Bonfiace za jednym zamachem mógł podwyższyć rezultat i zapisać dublet na swoim koncie. Snajper minimalnie przestrzelił.
Xhaka kilkukrotnie próbował zaskoczyć bramkarza zza pola karnego. Ta sztuka udała mu się dokładnie po godzinie gry. Doświadczony Szwajcar precyzyjnie przymierzył i piłka była poza zasięgiem bramkarza.
Zawodnicy Bayeru byli wyjątkowo rozluźnieni w ostatnich 30 minutach. Hofmann zaprzepaścił dogodną sytuację.
Florian Wirtz pojawił się na murawie w drugiej połowie, po czym zdążył pokazać błysk geniuszu. Reprezentant Niemiec wystrzelił jak z armaty i przelobował bezradnego Zetterera.
W 83. minucie Wirtz ponownie ruszył w kierunku bramki i z dziecinną łatwością wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Gdy piłka wylądowała w siatce, fani spontanicznie wybiegli na murawę. Sytuacja została opanowana po kilkudziesięciu sekundach.
Obrońcy Werderu przeżyli deja vu. Wirtz w 90. minucie znowu wpisał się na listę strzelców, natomiast kibice wpadli w euforię.
Werder nie popsuł święta miejscowym, zaś Dawid Kownacki podniósł się z ławki 21 minut przed końcem. Wygrana 5:0 spowodowała, że podopieczni Xabiego Alonso mogli świętować zdobycie swojego pierwszego mistrzowskiego tytułu. Warto dodać, że po 29 rozegranych spotkaniach drużyna z Leverkusen wciąż jest niepokonana.
Bayer tym samym odebrał mistrzostwo Bayernowi Monachium. Bawarczycy triumfowali w Bundeslidze nieprzerwanie od rozgrywek 2012/13.
Bayern najdłużej panował w historii, jeśli chodzi o pięć czołowych europejskich lig. Z kolei Bayern jest nowym mistrzem w Bundeslidze od 2009 roku i dopiero drugim w XXI wieku.
W meczu o mniejszym ciężarze gatunkowym SC Freiburg wypunktował SV Darmstadt. Autorem zwycięskiej bramki był Ritsu Doan.
Bayer 04 Leverkusen - Werder Brema 5:0 (1:0)
1:0 - Victor Boniface (k.) 25'
2:0 - Granit Xhaka 60'
3:0 - Florian Wirtz 68'
4:0 - Florian Wirtz 83'
5:0 - Florian Wirtz 90'
***
SV Darmstadt 98 - SC Freiburg 0:1 (0:1)
0:1 - Ritsu Doan 36'
źródło: wp.pl














