Sinkiewicz: Jestem gotów grać dla Polski
Były reprezentant Niemiec, grający na pozycji stopera Lukas Sinkiewicz (24 l.), w reprezentacji Polski? Czemu nie. To jest możliwe - dowiedział się "Super Express".
- O tym, że jestem w kręgu zainteresowania trenera polskiej kadry, dowiedziałem się z niemieckiej prasy, która powołuje się na... "Super Express"- mówi nam Sinkiewicz, który w pierwszej reprezentacji Niemiec rozegrał 3 mecze, ale tylko towarzyskie i może zmienić barwy. - Jeśli zadzwoni do mnie trener Smuda albo Tomasz Wałdoch to porozmawiamy. Wałdocha znam jeszcze z boiska, mam nadzieję, że mógłby mi trochę pomóc. Zbyt daleko jednak do przodu myślami nie wybiegam. Najpierw musiałaby się pojawić oferta z polskiej strony.
- A gdyby się pojawiła?
- To byłaby fajna sprawa. Zagrać w Mistrzostwach Europy w Polsce, w polskich barwach?! Możliwe, kontaktów z Polską nigdy przecież nie straciłem. Przyjeżdżam co roku latem, przynajmniej na tydzień do babci , która mieszka w Chałdowie koło Tychów.
- Niektórzy złośliwie mogliby skomentować, że Sinkiewicz nie łapie się już do reprezentacji Niemiec, to chce do Polski...
- Miałem dwie poważne kontuzje kolan. Pierwszą w 2005 roku, gdy grałem w niemieckiej drużynie U-21, a drugą - niecałe dwa lata temu. Te kontuzje zahamowały moją karierę. Ale teraz ze zdrowiem wszystko jest w porządku i znów mogę grać na wysokim poziomie. Także dla Polski.
- W Bundeslidze gra pan ostatnio niewiele.
- Niedawno zagrałem od pierwszej minuty w meczu z Hannoverem. Nie straciliśmy bramki, ja otrzymałem dobre noty i byłem pewien, że zagram przeciwko Hercie. W dniu meczu dowiedziałem się jednak, że nie wystąpię. Trener Heynckes tak zdecydował. Prawdopodobnie odejdę z Bayeru w przerwie zimowej.
- I co pan zrobi?
- Jest kilka opcji. Na pewno sobie poradzę i znajdę klub.
- Z językiem polskim radzi pan sobie bardzo dobrze jak na kogoś, kto opuścił kraj mając niespełna 5 lat.
- Dziękuję. Ale gdybym trafił do polskiej kadry, to musiałbym nad tym popracować. Pojechałbym na tydzień do babci i na pewno byłoby lepiej (śmiech). A mówiąc poważnie, to bardzo dużo rozmawiam po polsku. Z Tomkiem Zdebelem dzielimy pokój podczas wyjazdów, a Tomasz Bobel też mówi perfekt po polsku. Poza tym często spotykam się z rodzicami i starszym bratem i wówczas mówimy po polsku.
- No i jesteś podobno sąsiadem Łukasza Podolskiego.
- Mieszkamy jakieś 300 metrów od siebie, spotykamy się nawet co dzień. Ale nie ma czasu na gadki, mówimy do siebie tylko cześć, jak leci? On jedzie na trening FC Koeln, ja wsiadam do samochodu i jadę na trening do Leverkusen.
- Trener Smuda zapowiedział, że po 1 stycznia bierze się z Wałdochem ostro do roboty i sprawdzą każdego piłkarza z zagranicy, który może grać dla Polski.
- Numer telefonu do Wałdocha nawet mam, ale to on musiałby zadzwonić, bo mnie nie wypada.
Lukas Sinkiewicz
Urodzony 9 października 1985 roku w Tychach
Środkowy obrońca, 186 cm/81 kg
Kluby: FC Koeln, Bayer Leverkusen.
W Bundeslidze 72 mecze i 2 gole.
W reprezentacji Niemiec zagrał 3 mecze.
Super Express














