Lukas Sinkiewicz czeka na telefon od Smudy
Boenisch, Acquafresca… Wyliczanka trwa. Następny do powołania na spotkania reprezentacji Polski jest Lukas Sinkiewicz, który czeka na telefon od selekcjonera Franciszka Smudy. - Nikt jeszcze do mnie nie dzwonił. Nie wiem na czym stoję - powiedział "Futbol News".
- Wiesz w ogóle jak nasza kadra sobie ostatnio radzi? Mówiąc bardzo delikatnie - wyniki i gra nie powalają na kolana.
- Czasem w internecie zobaczę, jak zagrała Wasza drużyna, ale to bardzo rzadko. Meczów raczej nie oglądam.
- Najbardziej trzymam się z Tomkiem Zdebelem. Mieszkam z nim nawet w pokoju przed meczami Bayeru. Super kolega i bardzo dobry piłkarz. Zagrał przecież czternaście razy dla Polski. W Leverkusen jest jeszcze Tomas Bobel. Z Krzynówkiem kilka razy rozmawiałem. Z Klose, Podolskim i Trochowskim znamy się dobrze ze zgrupowań kadry Niemiec. Z Lukasem zresztą grałem w juniorach Koeln. Jego tata i mój to nawet najlepsi koledzy. A jak latem byłem w Krakowie na wakacjach, to spotkałem Jacka Bąka i trochę sobie porozmawialiśmy.
Futbol News














