Guardiola: Atletico Madryt ma niesamowity charakter

Kończący się tydzień jest pełen wrażeń i emocji dla Bayernu Monachium. W środę mistrzowie Niemiec przypieczętowali swój awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, remisując 2:2 w rewanżowym meczu z Benfiką Lizbona, w piątek poznali rywala, z jakim zmierzą się w półfinale królewskich rozgrywek, a już w nadchodzącą sobotę (16 kwietnia, godz. 18:30) w spotkaniu w ramach 30. kolejki Bundesligi przeciwko FC Schalke 04 będą mogli zrobić kolejny krok na drodze po mistrzostwo Niemiec.

-  Do realizacji mojego największego marzenia w tym roku potrzebujemy jeszcze dwóch zwycięstw i remisu. Przed sobą mamy wciąż pięć meczów. Czwarte mistrzostwo Niemiec jest w naszym zasięgu. Wszystko jest w naszych rękach. Póki co, nie jesteśmy jeszcze mistrzami. Jeśli jutro pokonamy jednak Schalke, będziemy tego bardzo bliscy - powiedział na piątkowej konferencji prasowej, szkoleniowiec Bayernu Josep Guardiola

Nie jest jednak żadną tajemnicą, że kataloński trener, który po sezonie opuści Monachium, z Bawarczykami w tegorocznych rozgrywkach chciałby wywalczyć nie tylko mistrzowską paterę, ale również trofea Ligi Mistrzów i Pucharu Niemiec. Szanse na oba, jego podopieczni mają spore.

W Lidze Mistrzów, w drodze po cenny puchar stoczyć będą musieli bój z dziesięciokrotnym mistrzem Hiszpanii Atletico Madryt - rywalem, doskonale znanym Guardioli.

- Jestem ciekawy tego dwumeczu. Hiszpańskie zespoły są bardzo mocne w europejskich pucharach. Zarówno, w rozgrywkach Champions League, jak również Europa League. Przez ostatnie lata śledziłem ligę hiszpańską i wiem, jak silne jest Atletico. Ten zespół ma niesamowity charakter. W osobie Torresa i Griezmanna dysponuje również świetnymi ofensywnymi graczami - ocenił półfinałowego rywala Bayernu w Lidze Mistrzów, Guardiola.

Katalończyk komplementów nie szczędził również pod adresem trenera madrytczyków Diego Simeone, który przed dwoma laty doszedł z Atletico aż do samego finału królewskich rozgrywek, a w ćwierćfinale tegorocznej edycji wyrzucił za burtę ubiegłorocznego triumfatora turnieju, wielką Barcelonę.

- Od pięciu lat trenerem Atletico jest ten sam człowiek, który bez zmian wykonuje tam świetną robotę. Ta drużyna ma identyczną mentalność jak on. Zawodnicy robią dokładnie to, czego on od nich oczekuje. Jest jednym z najlepszych aktualnie szkoleniowców na świecie - dodał Guardiola.

Zapewnił jednak, że pomimo piekielnie trudnego zadania czekającego jego podopiecznych w półfinale tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, on wierzy w swój zespół. - Moja drużyna ma wielkie serce. W nadchodzącym czasie będę wiele rozmawiał z zawodnikami. Teraz mamy przed sobą nowy cel - oznajmił Katalończyk.

 

onet.pl