Strzelecki popis Artura Sobiecha w meczu sparingowym

Artur Sobiech nie dostał powołania od selekcjonera reprezentacji Polski Adama Nawałki na marcowe mecze towarzyskie przeciwko Serbii i Finlandii. I podczas gdy Biało-czerwoni szlifują formę przed zbliżającymi się wielkimi krokami mistrzostwami Europy we Francji, on wykorzystuje ten czas na szlifowanie własnej, w spotkaniach sparingowych. I robi to z sukcesem.

W czwartkowym starciu z czwartym zespołem 2.Bundesligi FC St.Pauli, polski napastnik Hannoveru 96 na listę strzelców wpisał się dwukrotnie, przesądzając ostatecznie o wysokim zwycięstwie swojej drużyny 4:1.

Początek meczu nie ułożył się jednak po myśli podopiecznych Thomasa Schaafa, którzy w Barsinghausen już po zaledwie stu osiemdziesięciu sekundach musieli odrabiać straty. Do przerwy, dzięki trafieniom Felixa Klausa i Hugo Almeidy zrobili to jednak nawet z nawiązką,

O ostatecznym ich zwycięstwie zadecydowały z kolei bramki strzelone w drugiej części spotkania przez Sobiecha. Polak, najpierw wykorzystał rzut karny, a niespełna kwadrans przed końcowym gwizdkiem po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik meczu.

Przekonywująca wygrana hanowerczyków w starciu z Piratami z Hamburga na pewno doda im pewności siebie przed decydującą końcówką sezonu, w której czekać ich będzie piekielnie trudna walka o utrzymanie się w pierwszej lidze.

Przypomnijmy, że Hannover, z zaledwie siedemnastoma punktami uzyskanymi w dwudziestu siedmiu dotychczasowych kolejkach okupuje na chwilę obecną ostatnie miejsce w tabeli niemieckiej ekstraklas i na niespełna dwa miesiące przed końcem rozgrywek jest głównym kandydatem do opuszczenia bundesligowego grona.

 

onet.pl